sobota, 30 kwietnia 2016

Robótkowa podróż

Co jakiś czas, czy to prywatnie, czy służbowo,
jeżdżę pociągiem do Warszawy.
Czas trwania tej podróży to ponad 5 godzin.
I zawsze zastanawiam się jak je spędzić.
Oczywiście śpię, czytam, rozwiązuję krzyżówki, 
czasem wyszywam.
Rzadko, bo nie mam jak się rozłożyć z robótką.
Tydzień przed moim kolejnym wyjazdem
Ela zamieściła na blogu swój wpis.
Te torebeczki bardzo mnie zauroczyły.
Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie.
Telefon do Eli, meilowe uzgodnienia 
i we wtorek te dwa cudeńska były u mnie.
Do tego Ela zaopatrzyła mnie 
w dopasowany kolorystycznie do całości 
piórniczek na szydełka 
i na małe nożyczki.
 Saszetka podróżna na robótki szydełkowe 
zdała swój egzamin na szóstkę.
Co widać poniżej.
Elunia, bardzo mocno Ci dziękuję.