czwartek, 22 stycznia 2015

Długo i pechowo

Nie pamiętam, kiedy zaczęłam ten haft.
Po wyszyciu połowy, odłożyłam go na dłużej.
Kolejny UFO-k skończony, ale ...

 po wypraniu haftu za pleckami Kubusia pokazała się 
czerwonawa plama. Pierwszy raz zdarzyło mi się, 
że mulina zafarbowała kanwę.
Walczyłam z nią długo, 
ale do końca nie pozbyłam się plamy.
w rzeczywistości jest bardziej widoczna,
niż na zdjęciu. 
Proszę o porady, jak mogę się jej pozbyć.
Pozdrawiam

5 komentarzy:

  1. Dlatego ja nie piore swoich haftow:( Szkoda wlozonej w nie pracy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, ten musiałam wyprać

    OdpowiedzUsuń
  3. Wacik na patyczku i wybielacz ale delikatnie. lecz ja bym zostawiła Agnieszko bo to jest tylko widoczne dla Ciebie....
    Mi raz się tak zdarzyło na broszce - ale już nic nie mogłam zrobić....

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko piorę moje hafty...staram się mieć zawsze czyste ręce, a zresztą dany wzór nie haftuje dłużej niż miesiąc. Bardzo to frustrujące, gdy zdarzy się taka sytuacja jak u Ciebie Niestety nie wiem jak Ci pomóc :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, to musiałaś być zadowolona ze skończonego ufoka :).

    Mi się też parę razy zdarzyło, że kanwa mi zafarbowała i też często czerwony kolor grrr. Niestety nie umiałam z tym nic zrobić ...

    OdpowiedzUsuń