czwartek, 24 grudnia 2015

niedziela, 13 grudnia 2015

Świąteczne ozdoby i "Pierwiastek z trzech"

Przy porannej kawie skończyłam ozdabiać 
włóczkowe choineczki na szkolny kiermasz:
dostały drewniane podstawki i czubki z gwiazdką
 przygotowałam też malutką choineczkę z szyszki
 a dla nas do domu minimalizm - 
sznurkowa choinka dostała szpilki 
zakończone czerwonymi kryształkami.
Szpilki zachomikowałam ze starego świątecznego wieńca.

Paweł na szkolny konkurs przygotował:
wstążeczkową choinkę
 kartkę
i bombkę Mikołaja - niestety nie mamy zdjęcia.

W ubiegłym tygodniu Mikołaj przyniósł nam
w prezencie bilety na kabaret "Paranienormalni", 
który z programem "Pierwiastek z trzech" zawitał do Szczecina.

Dzisiejsze popołudnie spędzimy przy dobrej zabawie.

Pozdrawiam 

sobota, 28 listopada 2015

Mam skarb :-)

Jest to oczywiście subiektywne odczucie.
Dla mnie to skarb, a dla kogoś innego to pewnie śmieci.
Dostałam dwa kartony włóczek (głównie) i kordonków.
Przede wszystkim są to końcówki.
Niektóre już wypróbowałam ;-)

Koszyczek powstał z grubej włóczki, 
dzięki czemu jest sztywny i zachowuje kształt.

w środku kordonki ze skarbu, 
które oczywiście zainteresowały Kleksa.
Duży wybór.  Jaki kolor wybrać do zabawy ?
 Ozdobną, frędzelkową włóczką 
owinęłam styropianowe stożki.
Będzie nowy model choinek na szkolny festyn.
Nie zapomniałam też w tym roku
o moich ulubionych sznurkowych choinkach.
Ta duża jest dla nas. Ma 40 cm.
Szewc bez butów chodzi 
i do tej pory nie miał swojej choinki.
 Z drewniach krążków powstały bazy pod wianki
duże
 i małe
Na razie choinki i wianki czekają jeszcze na wykończenie.

Pozdrawiam

wtorek, 24 listopada 2015

Haftujemy w ciemno cz. 3 niedokończona

Niestety tydzień czasu wystarczył tylko na tyle:
 Nie ma co biadolić, trzeba działać dalej.

Okres jesienno-zimowy sprzyja twórczości
Wspólnie z Pawłem eksperymentujemy 
z nowym dla nas materiałem - drewnianymi krążkami.
Przygotowaliśmy zawieszkę bałwanka
i dwie choinki, które czekają na ozdobienie.
pozdrawiam

piątek, 13 listopada 2015

Haftujemy w ciemno cz. 2 niedokończona

Niestety nie udało mi się terminowo skończyć 
drugiej części haftu.
Trzymajcie kciuki, żebym skończyła część drugą
i wyrobiła się w czasie z trzecią.
Jeszcze tydzień.


Miałam dwa poważne powody, 
które utrudniły mi haftowanie.

Pierwszy, związany z pracą, to wyjazd na szkolenie 
do Kazimierza Dolnego.

 a drugi powód to wymarzone greckie wakacje 


Jak uda mi się zrobić porządek ze zdjęciami, 
pokażę więcej.
pozdrawiam

piątek, 23 października 2015

Zdrada ?

Nie.
Tylko tymczasowa zamiana igiełki na szydełko.
Troszkę koślawe, ale i tak mi sie podobają:


 pozdrawiam



sobota, 10 października 2015

Haftujemy w ciemno cz. 1

dołączyłam do zabawy organizowanej przez raeszkę 
Pierwsza część obrazka gotowa. 


z malutkim "ale".
Okazało się, że nie mam jednego koloru.
Jak tylko dokupię brajujacą mulinę, to dokończę cz. 1





niedziela, 4 października 2015

Patyczaki

Szybkie i łatwe do wykonania ozdoby.
Ja robiłam je z synem.

Surowiec podstawowy do ich wykonania
stanowią patyczki do lodów.
Kolejny etap to malowanie.
A na koniec ozdabianie: 
używaliśmy filcu, guzików, rafii i gotowych oczek.

bałwanek:

strach na wróble

dynia

i duszek

inspiracje znaleźliśmy na Pinterest.

Pozdrawiam

sobota, 3 października 2015

Bieganie i zwiedzanie

Ubiegły wekend spedziliśmy w mieście, 
którego symbolem jest niedźwiedź.

Kilka niedźwiadków udało nam się wyśledzić na uliach.




 Mowa oczywiście o Berlinie.
A powód, dla którego tam się znaleźliśmy.
 to maraton.

Tym razem znaleźlismy sobie wygodne miejsce na 15 km trasy.
Na początku pojawili się maratończycy na wózkach.
Dla mnie są to najwięksi bohaterowie biegu.
 Samochód informuje, że zbliża sie czołówka.

 a tutaj już końcówka trasy i wielkie zmęczenie.
Jeśli się dobrze przyjrzycie zobaczycie człowieka-butelkę ;-)
Symboliczny finisz. 
Żeby znaleźć się na mecie, 
trzeba przebiec przez Bramę Brandenburską.

Jeszcze pomęczę Was zdjęciami ze zwiedzania.
Pozdrawiam

niedziela, 20 września 2015

Gramy w kółko i krzyżyk

Zazwyczaj wystarczała nam kartka papieru.
Jednak, gdy tylko zobaczyłam ten wzór 
w Cross Stitcher z 2012r. nr 250, wiedziałam, że go wyszyję.
I wyszywałam go bardzo długo.
Tak wyglądał w 2012, a tak odbijał się w szybie w 2014
W gazetce jest wersja z planszą na materiale. 
Moja wersja wyszyta jest w całości na białej plastikowej kanwie 
i podklejona filcem.

 

gromadka biedronek
 i pszczółek
Na kawałeczkach przezroczystej plastikowej kanwy 
powstały jeszcze dwa magnesiki.
Tak prezentują się na lodówce.

Kolejny UFO-k wykończony.
Pozdrawiam.

niedziela, 23 sierpnia 2015

Morskie opowieści - ciąg dalszy

Koło ratunkowe pierwotnie miało być oprawą 
jednego z małych hafcików. 
Jednak zdecydowałam inaczej.
Zostaje w tej formie, jako ozdoba. 


Zainspirował mnie Pinterest.
Wykonanie jest bardzo proste:
styropianowe koło (moje o średnicy 10 cm), 
granatowa tasiemka i kawalek jutowego sznurka.


Hafcik doczekał się też wykończenia.
Oprawa minimalistyczna:
pobielona drewniana ramka, 
metalowe ozdoby: rozgwiazda i koło ratunkowe
i dwa kawałki granatowego sznurka

Pozdrawiam

Morskie opowieści

Lubię motywy morskie, 
dlatego wybrałam je 
na przerywnik między UFO-kami.
Powstały cztery maleństwa, 
przeznaczone na magnesiki.
Jeden już wisi na lodówce:

Trzy czekają na wykończenie:

Na oprawę czeka też mały obrazek:

Pozdrawiam