piątek, 17 października 2014

Minęło jak jeden dzień ;-)

Chyba minęłam się z powołaniem, 
powinnam zostać nauczycielką,
bo urodziłam się w dniu ich święta.

Czuję się maksymalnie rozpieszczona.
Chłopaki przygotowali pyszną ucztę.
Od koleżanek dostałam ślicznego storczyka 
i ręcznie robioną glinianą łyżkę 
- do wykorzystania i do ozdoby kuchni.
W energetycznym żółtym kolorze.

A z Wrocławia od Eli, przyleciała do mnie wielka paczka,
wypełniona wspaniałościami.
Dziękuję Ci bardzo za pamięć.
Było jeszcze pełno przydasi, 
ale zostały już ładnie ułożone.  
 Ela jest dobrą wróżką i potrafi czytać w myślach,
albo ma u nas podsłuch.
Podarowała mi książkę o tworzeniu albumów,
a ja w najbliższym czasie zamierzam robić porządki
z naszymi zdjęciami.

Jeszcze zbliżenia
kwiatowy igielniczek - podziwiałam, a teraz mam.
Misterna robota.
 Transferowy obrazek.
idealnie pasuje do mojego robótkowego kącika 

 Kosmetyczka
Już jutro odbędzie swoją pierwszą podróż.
Zauroczył mnie jej chwościk

Ten dzień jednak nie do końca był dla mnie wesoły.
Dwie bliskie osoby, które zawsze o mnie pamiętały,
już nigdy nie zadzwonią.

Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. Super prezenty! Najlepszego z okazji urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spóźnione wszystkiego najlepszego!! Piękny prezent od Eli. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń