niedziela, 26 października 2014

Dyniowo

Nie mogłam oprzeć się tym prostym do wykonania dyniom.
W szafie wygrzebałam nie noszoną już pomarańczową bluzkę 
i sweterek.
powstało 5 dyń i kilka żołędzi, które dopiero czekają na zdjęcia.



Pozdrawiam jesiennie.

poniedziałek, 20 października 2014

Kolejne piękne miejsce

mogę dorzucić do moich wspomnień.
Na razie tylko zajawka, dwa zdjęcia miasta, w którym spedzilismy weekend.


wbrew pozorom nie jest to miasto Dalekiego Wschodu.
Czy ktoś odgadnie, gdzie byliśmy ?

pozdrawiam

piątek, 17 października 2014

Który pomysł jest najlepszy?

Wpadłam dziś do Pepco
i wypadłam z niego z tacą, 
którą można wykorzystać do oprawienia haftów.
moja radość jest jeszcze większa,
bo taca była przeceniona.

 w moich zbiorach są dwa hafty, 
które mogę w ten sposób wykończyć.

Nie mogę się jednak zdecydować. 
Przygotowałam trzy wersje.
Poproszę o pomoc.

1. czajniczek wyszywany na lnie, 
boki ozdobione wąską szarą bawełnianą koronką.

2. babeczki wyszywane na białej kanwie
boki ozdobione wąską zieloną bawełnianą koronką.

3. babeczki wyszywane na białej kanwie
boki ozdobione szeroką brązową bawełnianą koronką.

Pozdrawiam

Minęło jak jeden dzień ;-)

Chyba minęłam się z powołaniem, 
powinnam zostać nauczycielką,
bo urodziłam się w dniu ich święta.

Czuję się maksymalnie rozpieszczona.
Chłopaki przygotowali pyszną ucztę.
Od koleżanek dostałam ślicznego storczyka 
i ręcznie robioną glinianą łyżkę 
- do wykorzystania i do ozdoby kuchni.
W energetycznym żółtym kolorze.

A z Wrocławia od Eli, przyleciała do mnie wielka paczka,
wypełniona wspaniałościami.
Dziękuję Ci bardzo za pamięć.
Było jeszcze pełno przydasi, 
ale zostały już ładnie ułożone.  
 Ela jest dobrą wróżką i potrafi czytać w myślach,
albo ma u nas podsłuch.
Podarowała mi książkę o tworzeniu albumów,
a ja w najbliższym czasie zamierzam robić porządki
z naszymi zdjęciami.

Jeszcze zbliżenia
kwiatowy igielniczek - podziwiałam, a teraz mam.
Misterna robota.
 Transferowy obrazek.
idealnie pasuje do mojego robótkowego kącika 

 Kosmetyczka
Już jutro odbędzie swoją pierwszą podróż.
Zauroczył mnie jej chwościk

Ten dzień jednak nie do końca był dla mnie wesoły.
Dwie bliskie osoby, które zawsze o mnie pamiętały,
już nigdy nie zadzwonią.

Pozdrawiam

wtorek, 7 października 2014

Wiatr od morza

Często go u nas czuć. Jesienią i zimą jest przenikliwie zimny.
Dzisiaj był taki wietrzny, nieprzyjemny dzień.
Ale ja nie o tym chciałam pisać.
Wymęczyłam wreszcie sampler morski.
Długo to trwało, bo prawie 3 lata, 
zaczęłam go 26 grudnia 2011r.
Ostatni obrazek, całkiem spory - żaglówka na falach.
A do tego obramowany sznurem.

 Cały obrazek, to kwadrat o boku 27 cm

Kolejny UFO-k zakończony.
Ale sporo ich jeszcze mam w zanadrzu.
Pozdrawiam

piątek, 3 października 2014

Mieć czy być ?

Dla mnie wybór jest prosty, zdecydowanie być.
Niektórzy moi znajomi dziwią się, 
że wolimy wydać pieniądze na nasze pasje:
robótki, czy bieganie,
zamiast na coś "przydatnego".
Wielką przyjemnością są dla nas podróże, 
związane z bieganiem -
bliskie i dalekie.
I to co po nich zostaje, 
czyli piękne wspomnienia.
Dziś sporo wspomnień z wyjazdu do Berlina.

Muzeum Historii Naturalnej:
szkielet wielkiego Brachiosaura

 Wyspa Muzeów,
niestety nie udało nam się zwiedzić 
Pergamon Museum - za duża kolejka chętnych






 pod Reichstagiem było miejsce spotkań po maratonie
Dzieki tym literkom bez problemu 
odnaleźliśmy się w tym tłumie

 Pomnik Holocaustu
 w alejce, pomiędzy blokami
 pozostałość Berlińskiego Muru


 Ambasada USA

Inne wspomnienia z podróży czekają na swoją kolejkę.
Jutro kolejny wyjazd.
Pozdrawiam