wtorek, 1 lipca 2014

Mrożona kawa

Co prawda temperatura na dworze nie sprzyja 
schładzaniu się mrożoną kawą, ale może to się zmieni.

Tymczasem wyszywałam mrożoną kawę na kanwie Betty.


Po całym zamieszaniu z tym RR-em, 
straciłam serce do wyszywania tego wzoru.
Jeszcze uzupełnię zeszycik i jutro wyslę kanwę do właścicielki.

Została mi jeszcze kanwa Balbiny. 
Z poczucia obowiązku tą kawę też wyszyję, chociaż chęci brak.

Na razie jednak zabieram się za swoją kanwę, na której brakuje 4 kaw.

Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Miałam zamiar kiedyś wziąć udział w tej RR zabawie, ale nasłuchałam się tylko o niektórych nieterminowych dziewczynach, o zaginionych kanwach i sobie odpuściłam:)
    Kawki wspaniale sie prezentuja. Podziałaj z kanwa, odeslij to co masz odesłać i zabierz sie za swoje, wtedy bedziesz miała najwieksza przyjemność, a jak skończysz wszystkie kawusie to... leniuchowanie na całego i ten stres, którego sie pozbędziesz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpadam Aguś na tę kawkę....a co tam...
    takie zabawy może i fajne, ale....

    OdpowiedzUsuń