sobota, 15 lutego 2014

Picoti Picota cz. 1

Połowa lutego za nami, 
a ja dopiero zaczynam realizować plany lutowe.
Wytłumaczę się dlaczego, ale nie teraz.
Co innego zaprząta moją głowę i ręce.

Podczas relacji ze skoków narciarskich skończyłam
pierwszy kawałeczek obrazka Picoti Picota - fotel bujany
Przy drugim skoku Kamila Stocha wstrzymałam oddech i igłę ;-)
Na szczęście udało się.
Wielkie gratulacje !!!


Wracając do fotela.
Zawsze marzył mi się taki, przy kominku.
Może kiedyś to marzenie się spełni.

Pozdrawiam serdecznie.

1 komentarz:

  1. Też kiedyś marzył mi się taki bujany fotel ...... ;-))

    OdpowiedzUsuń