niedziela, 23 lutego 2014

Odpoczynek

Pogoda przepiękna.
Prawdziwie wiosenna.
Widziałam już mnóstwo kwitnących przebiśniegów.
Po smutnych wydarzeniach ostatnich dni musiałam naładować akumulatorki
 i zebrać siły do dalszych badań.
 A gdzie najlepiej to zrobić?
W Puszczy Bukowej, nad Jeziorem Szmaragdowym.
Niestety nie było dziś widać tego magicznego koloru wody,
ale i tak było pięknie.



Spacerkiem po okolicy dotarliśmy na Polanę Widokową



Na koniec troszkę ćwiczeń z obsługi aparatu 
Zbliżenie na mech

 i nie tylko

czwartek, 20 lutego 2014

Pożegnanie

Dziasiaj żegnam się z kolejną osobą.
Boli bardzo. Była zawsze bardzo blisko.

wtorek, 18 lutego 2014

Dzień kota, czyli Picoti Picota cz. 2

Z publikacją posta spóźniłam się o jeden dzień, 
ale hafcik kota wyszyty został wczoraj.
 A tak na chwilę obecną prezentuje sie całość.

A jeśli chodzi o dzień kota, to mam wrażenie, 
że dla naszego trwa on codziennie.
Dzisiaj zdjęcie Kleksa z jego ulubioną zabawką,
 czyli słomką.
Jak tylko zobaczy w pobliżu słomkę, to ogarnia go szaleństwo.
Musi ją dorwać i rozgryźć na strzępy.
 Chwila przerwy. 
Przecież trzeba zebrać siły do dalszej walki.

Jeszcze jeden dzień pracy i potem dwa dni urlopu.
Pozdrawiam.

sobota, 15 lutego 2014

Picoti Picota cz. 1

Połowa lutego za nami, 
a ja dopiero zaczynam realizować plany lutowe.
Wytłumaczę się dlaczego, ale nie teraz.
Co innego zaprząta moją głowę i ręce.

Podczas relacji ze skoków narciarskich skończyłam
pierwszy kawałeczek obrazka Picoti Picota - fotel bujany
Przy drugim skoku Kamila Stocha wstrzymałam oddech i igłę ;-)
Na szczęście udało się.
Wielkie gratulacje !!!


Wracając do fotela.
Zawsze marzył mi się taki, przy kominku.
Może kiedyś to marzenie się spełni.

Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 4 lutego 2014

Kalendarz technicznie

Dziękuję serdecznie za tyle ciepłych słów pod adresem mojego kalendarza.
Garstka informacji technicznych:

- karton oklejony szarym filcem stanowi bazę kalendarza
- obrazek wyszywałam na kanwie koloru kawy z mlekiem, muliną Anchor;
- bałwanek ma koralikowe oczy;
- obrazek jest podklejony kartonikiem i przyczepiony do bazy taśmą z rzepami;

- kalendarz pełni funkcję użytkową, oprócz obrazka na bazę nakleiłam taśmą dwustronną karteczki na zapiski;
 - jest też miejsce na długopis, bo zwykle, jak chcę coś zapisać, to nie mogę go znaleźć - zrobione z rolki po zużytej papierowej taśmie do kasy fiskalnej.
- rolkę na końcach ozdobiłam taśmą i przykleiłam do bazy Magikiem

Jeszcze raz całość:
Muszę lecieć do pracy.
Pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 2 lutego 2014

Styczeń zagospodarowany

Taki mam pomysł na tegoroczny kalendarz.


Wiem, że czas już na luty, 
ale jeszcze nawet nie zaczęłam go haftować.

Dziś tylko jedno zdjęcie, na gorąco.
Jutro postaram się wrzucić ich więcej i dodam opis techniczny.

Pozdrawiam

sobota, 1 lutego 2014

Plany lutowe

Styczeń podsumowany, czas przedstawić plany lutowe:


  1. Ameryka Południowa;
  2. luty;
  3. zima (z serii 4 pory roku)
  4. kanwa plastikowa - kwadracik zielony i pszczółka - liczę na pomocnika;
  5. obrazek Picoti Picota
  6. tajemniczy obrazek.

plan realny, jeśli tylko niechęć do robótek odejdzie.

pozdrawiam

Plany styczniowe - realizacja

Od mojego ostatniego wpisu minęło dużo czasu.
Dopadła mnie jakaś zimowa niechęć do robótek.

Troszkę dłubałam, szczególnie na początku miesiąca i mogę podsumować robótkowy styczeń:


  1. SAL Bożonarodzeniowy - zakończony i oprawiony;
  2. Ameryka Północna - kolejna część mapy wyszyta;
  3. RR herbaciany - zakończony, niewykończony
z zaplanowanych nowości:
  1. styczeń - wyszyty, niewykończony

     2    zima - projekt na dwa miesiące - nie rozpoczęty
     3.   obrazek Picoti Picota - nie rozpoczęty, niestety nie miałam odpowiedniego materiału.

Poza planami powstały:

  • a w zasadzie jeszcze powstaje - tajemniczy obrazek - tym razem odsłona kwiatków - 1/2 obrazka gotowa



  •  kolejny kwadracik na kanwie plastikowej

 i do kompletu do niego biedroneczka
Nie mogę powiedzieć, że to ja wykonałam dwie ostatnie prace. Miałam pomocnika.
Mój Pawełek kiedyś próbował swoich sił w wyszywaniu na obrazkach dla dzieci. Troszkę przy nich podłubał, potem stracił chęci.
Tym razem chciał spróbować wyszywania na kanwie plastikowej i muszę przyznać, że poszło mu calkiem nieźle
Wyszył mniej więcej połowę zielonego kwadracika i całą biedronkę. Ja pomagałam mu kończyć niteczki i wyszyłam konturki.