czwartek, 3 października 2013

Kleo i ja

Taki tytuł ma książka Helen Brown. Podsunęła mi ją znajoma.
Gdy zaczęłam czytać, byłam na nią zła, że taką książkę podsuwa mi w tym momencie.
Ale czytałam dalej i przepadłam z kretesem. To książka, której potrzebowałam, którą dostałam w dobrej chwili. Książka o życiu, o jego smutkach i radościach, wśród których przewija się kot.
Bo tytułowa Kleo (Kleopatra) to czarna kotka. Polecam wszystkim miłośnikom kotów i nie tylko.

I jeszcze kilka cytatów, które świetnie oddają kocią nature:

"Kot zawsze znajduje się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze"

"Kocięta wiedzą, że radość jest ważniejsza od użalania się nad sobą" 

"Stres - marnowanie czasu, który można by poświęcić na drzemkę"

"Koty nie zadręczają się, że pracują nie dość ciężko"

"Ci mali drapieżnicy nigdy nie robią sobie wyrzutów, że za dużo zjedli albo że rozłożyli się na najwygodniejsze poduszce w domu. Radośnie witają każdą przyjemność, jaka im się nadarza i smakują każdą jej chwilę."

"Nie marnują energii na liczenie spożytych kalorii ani godzin, które spędzili na słonecznych kąpielach"

A na koniec nasza męska wersja Kleo czyli Kleks








Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. Kocham tą ksiażkę! Kleksiu rozbrajający:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. To dobre -trafić na odpowiednią książkę w odpowiednim czasie..! ...tylko jak pomóc losowi, by nas z taka książka zetknął? - nie ma jak przyjaciel:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako kociara czuję się w obowiązku sięgnąć po tę książkę, bardzo dziękuję, że o niej napisałaś :) Podobają mi się Twoje owocki w koszyczku :)

    OdpowiedzUsuń