piątek, 20 września 2013

Tablica cz.I

Tak naprawdę to nawet nie część pierwsza, tylko wstęp.

Tablicy jak lwica broniłam przed wyrzuceniem.
Jak aktualnie wygląda - widać.
Służyła do nauki pisania. 
A ponieważ uczeń uczył się pisać długopisem, 
to nie było szans na zmazanie jego wprawek.


Materiał (len) zakupiłam na wyprzedaży. 
Czekał cierpliwie, aż zabiorę się za tablicę.
Wczoraj dokupiłam ocieplinkę.
A do ozdoby wykorzystam kremowe koronki.

Dzisiaj to już chyba na tyle z przygotowań. 
Czas nie pozwoli zabrać się za tablicę - mamy dziś w szkole festyn. 
Żeby tylko pogoda nie zawiodła. 
Żałuję bardzo, że wczoraj nie miałam ze sobą aparatu.
Wracając do domu widzieliśmy wspaniałą tęczę rozpiętą nad Odrą.

Pozdrawiam cieplutko

1 komentarz: