poniedziałek, 29 lipca 2013

Kalendarz Nelsonki 2011

Zgadza się, w tytule nie ma pomyłki. Kalendarz wyszywany był w 2011r.
Ale ostatni Nelsonek na wykończenie musiał poczekać aż 1,5 roku.
Nieważne, doczekał się.
Opóźnienie było tylko moją winą. 
Dziewczyny, z którymi wspólnie haftowałam ten obrazek były rewelacyjne. 
Wszystkim koleżankom, które przyczyniły sie do powstania mojego obrazka jeszcze raz bardzio serdecznie dziękuję. Pięknie sie prezentuje w całości.


Hafcik jest dosyć spory: 28cm x 38 cm. Ja mam pewien pomysł na jego wykorzystanie, ale chętnie przyjmę też Wasze sugestie. Może zmienię koncepcję.
W nocy padało, wreszcie jest czym oddychać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz