sobota, 8 czerwca 2013

Kieszonkowy piesek 2 z 4 - czy jestem dziwolągiem ?



Kolejny, już drugi, piesek na kieszonki gotowy.
Elu, mam nadzieję, że znajdziesz wśród dzieci miłośnika piesków?

A dlaczego dziwoląg? Tak się poczułam.
Otóż wyszywałam go dzisiaj poza domem. Miałam dwie godziny czasu - czekałam na Pawła, aż skończy zajęcia. Odbywaja się one na jednym z wydziałów Politechniki.
Studentów dzisiaj sporo się kręciło. W końcu to czas zaliczeń i egzaminów.
I muszę stwierdzić, że wzbudzałam powszechne zainteresowanie.
Troszkę się czułam dziwnie. A przecież nie robiłam nic złego.
Zazwyczaj czytam i wtedy nie wzbudza to zainteresowania.

Ciekawe, czy macie jakieś doświadczenie robótkując poza domem ?

1 komentarz:

  1. haha znajdę kochanie, a nie dziw się.
    Ja na przerwach w czasie studiów wciąż haftowałam.
    przywykli do mnie haha

    OdpowiedzUsuń