poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Przerwa na kawę

W końcu wyhaftowana. Bardzo się cieszę, bo to jeden z moich UFO-ków.
Szkoda, że tych mniejszych. Jak tylko uporam się z RR-ami, to rozpoczynam walkę  z nimi.
A RR-y już na finiszu.
Prywatnie również kawowo: w sobotę spotkałam się z przyjaciółką, a w środę kolejne spotkanie kawowe.
Cieszę się bardzo, bo dawno nie widziałyśmy się naszą 4-osobową paczką.

Sezon wiosenny otwarty. Kleks jest przygotowany do podróży.

2 komentarze:

  1. śliczny hafcik,ja też staram się walczyć z UFO-kami...Aguś dzisiaj wysłałam do Ciebie kanwy z RR ciasteczkowo-herbacianego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy mi się kawka z Tobą...ale wiem, że kiedyś będzie...w takiej ładnej, na na kanwie, liniżaneczce

    OdpowiedzUsuń