niedziela, 5 sierpnia 2012

Hafciki wakacyjne

Wróciliśmy z naszego wakacyjnego wyjazdu. 
Było wspaniale. Pogoda dopisała. 
Zdjęć mam mnóstwo. Pokażę, jak uda mi się je troszkę ogarnąć.
Na razie jedno, zrobione w czasie jazdy.  
Tak jak wspominałam na wakacyjne wyjazdy nie zabieram Waszych kanw. Na swoich taż nie zrobiłam dużo, bo czas mieliśmy wypełniony innymi atrakcjami.
Powstały
pralinki:

i piesek, który pojedzie do Eli. Planuję wysłać 4 hafciki dziecięce. A jeszcze jeden jest nie zrobiony.
Nasza podróż była długa, około 10-godzinna i w czasie jazdy udało mi się postawić parę krzyżyków na moim UFO-ku. 
Dla pszczółek i biedronek powstają na plastikowej kanwie listki. Jeszcze słabo widoczne, bez konturów.

A jutro koniec laby, czas wracać do pracy.
Pozdrawiam z deszczowego Szczecina.

5 komentarzy:

  1. Fajnie że wakacje były udane. Mam nadzieję że pogoda Wam dopisała, bo w Szczecinie faktycznie pada i pada. My nawet na działkę nie jeździmy, bo już mam dość wilgoci. Pozdrawiam, Gabi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aguś - piesek jest prześliczny...już się nie mogę doczekać...oj będzie co szyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z radoscia sprawdzam, ze nie jestem jedyna, ktora ma wiecej rozpoczetych prac :-)
    I przesylam troche slonca! Pa, J.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał sporo tych haftów i wszystkie są fajne. Ja w podróży raczej śpię, więc tym bardziej podziwiam. Super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie śliczne,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń