sobota, 7 lipca 2012

Czekanie na ...

wenę, pogodę i urlop.
Na razie odpoczywam od haftów, a może po prostu zbieram siły na kolejne.
Powstał tylko mały element haftu kuchennego - różyczka. Reszta haftów czeka.
Ja też czekam - na urlop. Już odliczam dni, jeszcze tylko tydzień.
Dzisiaj u nas cały dzień leje. Pawełek przeziębiony, ja też, a mąż zaczyna kichać.



3 komentarze:

  1. Och Rodzinko nie dajcie się chorobie. Życzę zdrówka.
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. nie podawaj się walcz - bo urlop czeka...ja od poniedziałku też na urlopie.....

    OdpowiedzUsuń