niedziela, 27 maja 2012

Szmaragdowe w maju

Znowu zapraszam Was do mojego ulubionego zakątka w Szczecinie, nad Jezioro Szmaragdowe.
Zaczęliśmy wyprawę od wdrapania się na wysoką górkę. Podejście było bardzo strome, ale widoki zrekompensowały nam trudy wspinaczki.

Później leśnymi ścieżkami doszliśmy do jeziora
 Cisza, spokój, mało ludzi, prześwitujące przez liście światło słoneczne - było wspaniale.

 W dole, miedzy drzewami widać już jeziorko.
 A za chwilę wyłania się w całej okazałości.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jego nazwa jest jak najbardziej  właściwa.

 Z innej perspektywy nie widać już tego bajecznego koloru wody.
Widzieliśmy zaskrońca, kaczki, piękne ważki, a w wodzie ryby i mnóstwo kijanek.
Akumulatory na kolejny tydzień naładowane.

Robótkowo też dużo się dzieje: świnka morska skończona - jutro leci do Wanilii, gałązka wiśni prawie wyszyta - jak nie dziś, to jutro będzie gotowa. Rozpoczęłam też wyszywanie pierwszej filiżanki.

4 komentarze:

  1. Jezioro faktycznie niesamowite, i ten kolor... zdjęcia piękne.
    Zazdroszczę takiego widoku.
    ściskam mocno:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia i widoki ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pięknie, też bym tak chciała z tobą pochodzić posiedzieć nad tym szmaragdowym jeziorkiem i gadać i odpoczywać. och....

    OdpowiedzUsuń