czwartek, 31 maja 2012

Kwitnąca gałązka - SAL wiśniowy cz. I

Ufff, haft skończony dosłownie przed chwilką. Moje odczucia są podobne jak większości dziewczyn - za dużo konturów i supełków. ;-) Niektóre z nich to moja inwencja twórcza.
Zdjęcie bardzo kiepskie. Postaram się zrobić ładniejsze w świetle dziennym.

Dostałam dzisiaj kanwę od Dorotki w ramach RR Nasi Milusińscy. Dziękuję za słodkie wzmocnienie.

Wczoraj miałam ciekawe (przynajmniej dla mnie) doświadczenie. Prowadziłam w klasie mojego synka lekcję na temat prawidłowego żywienia. Drugoklasistów temat zainteresował, chętnie rozmawiali. Szłam na lekcję bardzo stremowana, a okazało się, że jedna lekcja to zdecydowanie za mało na taką rozmowę.
Elu, dziękuję za wsparcie.

Na koniec jeszcze jedno zdjęcie naszego Kleksa, który próbuje zmieścić się do pudełka po butach.  



5 komentarzy:

  1. Obrazek przepiękny - już po północy powędruje do Ciebie kolejna część ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. obrazek cudny, a ja tu węszę jakieś faworyzowanie:) bo od 6 sprawdzam maila i nic, a Ty już po północy masz drugi obrazek;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądają te Wasze pierwsze obrazeczki:) Ja niestety chwilowo muszę się wstrzymać bo nawet płócienka jeszcze nie kupiłam, ale na szczęście można dołączyć w każdej chwili- także później w razie czego nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i widzisz - nie taki diabeł straszny. teraz ja się stresuję - jutro ostatni egzamin więc tym razem Ty trzymaj kciuki.
    a co do hafcika - nie mogę się doczekać kolejnych. Są takie ulotne i piękne.....

    OdpowiedzUsuń