sobota, 19 maja 2012

Eberswalde cz. I

Zapraszam Was po raz kolejny na wycieczkę do Parku Rodzinnego w Eberswalde.
Wyprawa odbyła się 1 maja, w ramach odpoczynku od przedkomunijnego zamieszania.
Pogoda była wspaniała, w sam raz na majówkę. Postawiliśmy przede wszystkim na odpoczynek: był kocyk na pięknej łące, przysmaki, lenistwo. Ale były też spacery i odkrywanie nowych zakamarków parku oraz gry sportowe.

Wejście do parku nie jest może zachęcające, widać zabudowania po byłej walcowni. Są one zaadaptowane na potrzeby parku:j jest tam plac dla dzieci do jazdy samochodzikami, a pod ziemią są kanały po których można pływać rowerem wodnym.

Już z daleka widać też zegarek kieszonkowy


Z opisu na stronie internetowej parku wynika, że jest to największy na świecie zegarek kieszonkowy. W 1999r. wpisany został do księgi rekordów Guinessa. Ma on średnicę 4,7 m. i waży 20 ton.
Czas pokazuje kolejka, poruszająca się po torach
 ale nie tylko czas lokalny. Dodatkowo: czas na świecie, fazy księżyca, kalendarz,znaki zodiaku i średnie prędkości.

Później wkracza się w bajkowy świat ogrodów tematycznych (pokażę je w osobnym kwiatowym poście) i ścieżek leśnych

 na których są różne niespodzianki

domki w których straszy,

chatka na kurzych nóżkach
 i ogromna pajęcza sieć

A teraz wracam do mojej ulubionej porannej kawki. Zapowiada się u nas piękny dzień. 
W ramach dalszego odpoczywania pokomunijnego wybieramy się do kina.

Odreagowywałam ciągły pośpiech i w tym tygodniu oddałam się całkowitemu lenistwu. 
Pozdrawiam

1 komentarz:

  1. Cieszę się, że po takim gorącym okresie - wyciszyłaś się, odpoczęłaś z rodzinka. Widać wycieczka ciekawa i pogoda była. Przytulam mooooooocno. elcia

    OdpowiedzUsuń