czwartek, 31 maja 2012

Kwitnąca gałązka - SAL wiśniowy cz. I

Ufff, haft skończony dosłownie przed chwilką. Moje odczucia są podobne jak większości dziewczyn - za dużo konturów i supełków. ;-) Niektóre z nich to moja inwencja twórcza.
Zdjęcie bardzo kiepskie. Postaram się zrobić ładniejsze w świetle dziennym.

Dostałam dzisiaj kanwę od Dorotki w ramach RR Nasi Milusińscy. Dziękuję za słodkie wzmocnienie.

Wczoraj miałam ciekawe (przynajmniej dla mnie) doświadczenie. Prowadziłam w klasie mojego synka lekcję na temat prawidłowego żywienia. Drugoklasistów temat zainteresował, chętnie rozmawiali. Szłam na lekcję bardzo stremowana, a okazało się, że jedna lekcja to zdecydowanie za mało na taką rozmowę.
Elu, dziękuję za wsparcie.

Na koniec jeszcze jedno zdjęcie naszego Kleksa, który próbuje zmieścić się do pudełka po butach.  



wtorek, 29 maja 2012

RR Milusińscy - świnka morska

Świnka gotowa. Poleciała dzisiaj do Wanilii. To już przedostatni obrazek w ramach tej zabawy. Został jeszcze króliczek
 A tego pięknego słonecznika dostałam w prezencie na Dzień Mamy

niedziela, 27 maja 2012

Szmaragdowe w maju

Znowu zapraszam Was do mojego ulubionego zakątka w Szczecinie, nad Jezioro Szmaragdowe.
Zaczęliśmy wyprawę od wdrapania się na wysoką górkę. Podejście było bardzo strome, ale widoki zrekompensowały nam trudy wspinaczki.

Później leśnymi ścieżkami doszliśmy do jeziora
 Cisza, spokój, mało ludzi, prześwitujące przez liście światło słoneczne - było wspaniale.

 W dole, miedzy drzewami widać już jeziorko.
 A za chwilę wyłania się w całej okazałości.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jego nazwa jest jak najbardziej  właściwa.

 Z innej perspektywy nie widać już tego bajecznego koloru wody.
Widzieliśmy zaskrońca, kaczki, piękne ważki, a w wodzie ryby i mnóstwo kijanek.
Akumulatory na kolejny tydzień naładowane.

Robótkowo też dużo się dzieje: świnka morska skończona - jutro leci do Wanilii, gałązka wiśni prawie wyszyta - jak nie dziś, to jutro będzie gotowa. Rozpoczęłam też wyszywanie pierwszej filiżanki.

środa, 23 maja 2012

Post kwiatowy

Kwiatowe fotki z wycieczki do Eberswalde. Zdjęcia z kwiatów kwitnących w ogrodach tematycznych.
Dużo zdjęć, mało gadania ;-)





 A teraz ciekawostka - opis ogrodu i poniżej jego zdjęcie.
Rabatki to przekrój ludzkiego ciała, a posadzone są na nich rośliny, które działają na poszczególne organy.

Na zdjęciu dobrze widać jelito cienkie i grube oraz płuca. Niestety nie było możliwości zrobić zdjęcia z góry.

 Tutaj też nie dało się zrobić dobrego, wyraźnego zdjęcia. Rabatki to mózg z zaznaczonymi poszczególnymi obszarami odpowiedzialnymi za zmysły. Rosną na nich rośliny, które silnie działają na określone zmysły.


Zdjęcia musiałam ograniczyć, nie wszystkie rośliny już kwitły. Ogrody te same, a w ubiegłym  roku moją uwagę zwróciły inne  ogrody, rośliny i pomysły aranżacji,  niż w tym. 

TUSAL majowy

W tym miesiącu zbiór nitek mizerny. Jeszcze są w słoiczku przechodnim i widać, że nie mam się czym pochwalić.


Zdjęcie bardzo ciemne, robione wczoraj w nocy.

sobota, 19 maja 2012

Eberswalde cz. I

Zapraszam Was po raz kolejny na wycieczkę do Parku Rodzinnego w Eberswalde.
Wyprawa odbyła się 1 maja, w ramach odpoczynku od przedkomunijnego zamieszania.
Pogoda była wspaniała, w sam raz na majówkę. Postawiliśmy przede wszystkim na odpoczynek: był kocyk na pięknej łące, przysmaki, lenistwo. Ale były też spacery i odkrywanie nowych zakamarków parku oraz gry sportowe.

Wejście do parku nie jest może zachęcające, widać zabudowania po byłej walcowni. Są one zaadaptowane na potrzeby parku:j jest tam plac dla dzieci do jazdy samochodzikami, a pod ziemią są kanały po których można pływać rowerem wodnym.

Już z daleka widać też zegarek kieszonkowy


Z opisu na stronie internetowej parku wynika, że jest to największy na świecie zegarek kieszonkowy. W 1999r. wpisany został do księgi rekordów Guinessa. Ma on średnicę 4,7 m. i waży 20 ton.
Czas pokazuje kolejka, poruszająca się po torach
 ale nie tylko czas lokalny. Dodatkowo: czas na świecie, fazy księżyca, kalendarz,znaki zodiaku i średnie prędkości.

Później wkracza się w bajkowy świat ogrodów tematycznych (pokażę je w osobnym kwiatowym poście) i ścieżek leśnych

 na których są różne niespodzianki

domki w których straszy,

chatka na kurzych nóżkach
 i ogromna pajęcza sieć

A teraz wracam do mojej ulubionej porannej kawki. Zapowiada się u nas piękny dzień. 
W ramach dalszego odpoczywania pokomunijnego wybieramy się do kina.

Odreagowywałam ciągły pośpiech i w tym tygodniu oddałam się całkowitemu lenistwu. 
Pozdrawiam

wtorek, 15 maja 2012

Powoli wracam

Wszystkie wydarzenia skumulowały się w ubiegłym tygodniu. 
Bardzo się cieszę, że to wszystko już za mną. Mogę wracać do normalności ;-)

Hafcikowa posucha. Powstała tylko jedna malutka babeczka. Czas ruszyć z kopyta z RR-ami.

A kuszą kolejna obrazki. Pieska wybrał dla siebie Pawełek.

A mnie kusi obrazek ze słoniem. Kusi mnie, bo dla mnie to coś nowego. Nie jest to obrazek krzyżykowy. Jest filcowany. Ale poczekam z realizacją na letni urlop.


Dotarła do mnie kanwa kgosi w ramach RR kawowego.

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 6 maja 2012

Plany majowe

Po pierwsze Komunia Pawła - już za tydzień.

Jeśli chodzi o hafty to oczywiście głównie RR-y: Kanw u mnie sporo, ale jak na razie wyrabiam się na czas. Jedynie w RR kawowym miałam drobny poślizg z wysłaniem kanwy do Beatki.


Kanwy, które czekają u mnie na swoją kolejkę:

RR Nasi Milusińscy na kanwie  haftyTiny- czas do końca maja - świnka morska w trakcie wyszywania;
RR kawowy - 5 kawka na kanwie 5 horizons - czas do końca czerwca - obrazek nie rozpoczęty;
RR   ciasteczkowy i RR herbaciany:

  • 2 kanwy Haftyśki - czas do końca czerwca - obrazki nie rozpoczęte.
  • 2 kanwy Megliken -  czas do końca sierpnia - obrazki nie rozpoczęte.

Obrazkami SAL-owymi na razie nie mogę się pochwalić, ciągle czekają na wolny czas. W miarę możliwości nadganiam swoje zobowiązania.

W dalszym ciągu nie zapisuję się na wymianki (z bólem serca), ponieważ wiem, że nie wyrobiłabym się w czasie.



piątek, 4 maja 2012

Zaproszenia

Odrabiam zaległości blogowe, dlatego dzisiaj to już kolejny wpis.
Pochwalę się tym razem zaproszeniami na Komunię, jakie dostali nasi goście.

Takie piękne zaproszenia przyszykowała dla nas Madzia. Taki styl bardzo mi się podoba.
Kochana, serdecznie Ci dziękujemy, bardzo się cieszę, że pomimo spiętrzenia własnych spraw, udało Ci się znaleźć dla nas czas. Dziękujemy. :-)

Irish Coffee

Dziękuję za sympatyczne, mobilizujące  komentarze.
Z czasem u mnie coraz gorzej. Jeszcze tydzień i Komunia Pawełka. Jeszcze czeka nas kilka prób, spowiedź i parę spraw do załatwienia.

Z hafcikami RR-owymi staram się wyrabiać. SAL-owe zostawiam na później.
Kawka po irlandzku zrobiona w terminie, ale wysłana dopiero dzisiaj.