wtorek, 17 kwietnia 2012

Przerwa

Moja przerwa w blogowaniu jeszcze chwilkę potrwa.
Na razie mogę pojawiać się tylko sporadycznie.
Co nie znaczy, że u mnie nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, dzieje się bardzo dużo.
Remont się ślimaczy, ale już ma się ku końcowi. 
Za niecały miesiąc Komunia Pawła. 
Do tego praca i codzienne obowiązki.
Mało czasu zostaje na robótki. Chociaż na szczęście udaje mi się wywiązywać ze zobowiązań RR-owych.
Na razie, z bólem serca, omijam wymianki. Bo niestety nie wyrobiłabym się ze wszystkim.

Czekam z utęsknieniem na troszkę cieplejszą wiosnę, ze słoneczkiem i bez zimnego przenikliwego wiatru i czekam na chwilę oddechu. Mam nadzieję, że od połowy maja będzie już wolniej, spokojniej.

Wracając z odwiedzin u rodziny udało nam się wyskoczyć nad morze. Wytrzymaliśmy tylko ok. 20 minut i skostniali z zimna wyjechaliśmy z Mrzeżyna.






Jeśli wyrobię się ze zdjęciami, to postaram się wieczorem pokazać, co udało mi się w międzyczasie wyhaftować.
Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz