sobota, 17 marca 2012

Odświętnie ubrany stół

Wreszcie zaświeciło u nas piękne słoneczko, które pozwoliło mi pokazać prezent za złapanie licznika od Eli we właściwym świetle. Wyczekał się biedaczek.
Elunia serdecznie Ci dziękuję. Za moje ulubione beże. Kwiatki dodają im dużo uroku, a jednocześnie są bardzo delikatne. 
Zresztą sami zobaczcie jakie cuda dostałam:
obrus (idealnie pasujący na mój stół)
3 podkładki



6 serwetek




i rękawicę kuchenną


jeszcze raz się pochwalę wcześniejszym prezentem od Eli - koszyczkiem na pieczywo


A oto dowód na pięknie świecące słoneczko - Kleks wygrzewający się w jego promieniach


Wracam do kuchni szykować kolejny przysmak. Dzisiaj Pawełek ma urodziny i mamy imprezę w domu. 

3 komentarze:

  1. piękna wygrana, gratuluję ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo piekne prezenty otrzymalas!!

    Ale co mnie uderzylo w oko... moja mama ma te same garnki! :-)

    Pa, J.

    OdpowiedzUsuń