sobota, 25 lutego 2012

Zaległości - kosmetyczne

Do zabawy kosmetycznej zaprosiła mnie Betty, już jakiś czas temu. 
Powinnam podać 5 kosmetyków, bez których nie ruszam się z domu.
I tu miałabym problem. Bo zazwyczaj w torebce mam tylko szminkę i malutkie perfumy.
Dlatego pokażę kosmetyki, które w jakiś sposób mnie zafascynowały.
Jestem wierna marce Nivea, ale zdarzają mi się małe "zdrady" ;-)

1. Moja torebkowa szminka - Clinique mini - Sugared Maple. Bardzo odpowiada mi kolorem i konsystencją.
Na usta stosuję głównie szminki lub balsamy/sztyfty ochronne (oczywiści Nivea). Nie przepadam za błyszczykami.
2. Mgiełki i olejki do ciała w sprayu - bardzo lubię, ale stosuję przede wszystkim wiosną/latem. 
3. Peelingi i scruby do dłoni i stóp - tak wygląda mój zapasik
a teraz gadżety
4. Mój prezencik. Po rozłożeniu - kwiat lotosu
5. walizeczka - zakupiłam ją wieki temu w Niemczech
jak widać już mocno wysłużona, niewiele kosmetyków zostało
A zawierała wszystko: lusterko, pędzelki, róż, cienie i błyszczyki. 

Tradycyjnie nie będę zapraszać kolejnych blogów, bo widziałam już tą zabawę na wielu.


3 komentarze:

  1. Bardzo fajna jest ta walizeczka. Widziałam gdzieś kiedyś coś podobnego ale nie skusiłam bo ja zbyt często się nie maluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A MI BYŁO BY WSTYD, POKAZAĆ MOJE KOSMETYKI HAHA BO PRAWIE WCALE NIE UŻYWAM
    PORZĄDNY KREM I TUSZ - Alergia na kosmetyki nawet te antyuczuleniowe

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że sprawiłam Ci radość. Sama lubię niespodzianki dostawać ale jeszcze wspanialsze uczucie robić niespodzianki osobom, które tak wspaniale się z nich cieszą, że aż serducho rośnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń