poniedziałek, 23 stycznia 2012

TUSAL styczniowy

U mnie pierwsza odsłona resztek w zastępczym słoiczku. Za to w doborowym towarzystwie. 


We właściwym słoiczku jest jeszcze końcówka kawy. Myślę, że na kolejną odsłonę będzie gotowy.

Dopadło mnie paskudne przeziębienie. Wekend przeleżałam w łóżku. Niestety jeszcze nie odpuściło. Ale nie dam się. :-)

9 komentarzy:

  1. Kociak cudny :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrówka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga, trzymaj sie!!! A kocik moze futerkiem zagrzewac :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo u Ciebie tych resztek, dużo...
    Życzę udanej walki z przeziębieniem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kociak "robi" za najpiękniejsza ozdobę słoiczka :)
    Zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale niteczek już nazbierałaś. Zdrowiej szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ozdoba słoiczka - słodka:)
    Życzę powrotu do zdrowia i sił!!!!
    Pozdrowienia gorące przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdrówka życzę:)a niteczek sporo się w twoim słoiczku nazbierało

    OdpowiedzUsuń