niedziela, 18 grudnia 2011

SAL Świąteczny - początek po raz drugi i ... po raz trzeci

Niestety nie spodobał mi się mój haft zimowy na siwej kanwie. Nawet po dodaniu koloru. 
Postanowiłam zmienić materiał.
Zamówiłam len i zaczęłam haftować obrazek po raz drugi (zdjęcie nr 2).
Niestety zbyt późno wpadłam na ten pomysł. 
Żeby jednak mieć sal-ową pracę gotową na czas. Rozpoczęłam kolejną robótkę - bombkę. 
I już prawie ją skończyłam.
Granatowa bombka wyhaftowana jest na taśmie lnianej mulina Anchor. 
Dostanie jeszcze złote ozdoby.




4 komentarze:

  1. Uparta z Ciebie dziewczyna, profesjonalistka, ale ile Ty energii musisz teraz zużyć Aguś

    OdpowiedzUsuń
  2. Alez masz duzo pracy! Fajnie sie zapowiadaja hafty :-) I cieszy mnie, ze kartka dotarla! J.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę spokojnych, zdrowych i radosnych Świąt :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń