sobota, 12 listopada 2011

Kolczykowo i koralowo

Dziękuję serdecznie za tyle miłych słów na temat domkowej zawieszki. Uskrzydlają mnie i dają motywację do dalszych robótek.

Jeszcze jeden dzień długiego robótkowego wekendu.
Sówka na wymiankę wyszyta. Czeka na wykończenie.
Kawka na kanwie Basi zrobiona mniej więcej 1/3. Niestety muszę kupić jeden kolorek, bo okazało się, że nie mam.
Kilka krzyżyków postawiłam w obu SAL-ach. pokażę jutro i w poniedziałek.
Zrobiłam kilka malutkich motywów na karteczki świąteczne.

I znowu odkurzyłam koraliki ;-)
Powstały kolczyki z oponkami bronzytu i z elementami miedzianymi. Bronzyt ma wspaniały czekoladowy kolor.
Kolczyki będą prezentem urodzinowym dla mojej przyjaciółki.
Druga para dla mnie. Stwierdziłam, że nie mam kolczyków z siwymi kamieniami. I już mam.
Wykorzystałam do nich kuleczki kwarcu z turmalinem.
A na koniec bardzo dłuuugie korale, które można nosić na wiele sposobów.
To praca zespołowa: Pawełek nawlekał, ja oddzielałam każdy koralik supełkiem (masakra!)
a Kleks przeszkadzał przy tworzeniu i przy zdjęciu.
Tworzymy zgrany zespół :-)

3 komentarze:

  1. Korale kolczyki.To co kobiety lubią najbardziej.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te pierwsze kolczyki podobają mi sie najbardziej, choć drugie też śliczne :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. komplecik piękny , a Kleksik rozrabia dokłądnie tak,jak mój Komarow:))) głaski i pozdrowionka!!!:)

    OdpowiedzUsuń