czwartek, 27 października 2011

Słoiczki dwa, czyli TUSAL cz. III

Dzień po terminie, ale są. Moje dwa słoiczki Tusalowe znowu troszkę się zapełniły.Zdjęcie ponure, bo taka u mnie pogoda za oknem.

A co u mnie?
dzisiaj i jutro wypoczywam w domu. Zmogło mnie przeziębienie.
Dzięki tej przerwie w pracy mam chwilkę żeby zająć się kawową ramką.
Mam nadzieję, że Beatka mi wybaczy poślizg czasowy. Pierwszą kawkę mam gotową. Tylko ta nieszczęsna ramka. Bardzo bym chciała skończyć ją do 31 października i jak najszybciej wysłać.
Trzymajcie kciuki, żeby się udało.

2 komentarze:

  1. Oj będę sie wściekać aż mi para uszami poleci jak w kreskówkach hi hi :)
    A tak poważnie Agnieszko ,nie gniewam się, sama wyślę ostatniego dnia. Przyznaję że te krateczki mnie również dały popalić,ale pocieszam się tym, że kolejne obrazeczki będą szyte szybciej :)
    Pamiętasz Pszczółkę Maję? Chyba Gucio mawiał że stare przysłowie pszczół mówi "spiesz się po woli" :))))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A te krateczki na swojej kanwie to może możesz doszyć już nawet po zakończeniu RR-a?

    OdpowiedzUsuń