piątek, 16 września 2011

Majowy Nelsonek

Wyszyłam wszystkie detale, nawet wstążeczki i utknęłam ... na tle. Na szczęście zawzięłam się i jest w całej okazałości. teraz zabieram się za listopad. mam nadzieję, że pójdzie szybciej.

Jutro "Bieg o sztachetkę" w Płotach. Ja zostaję z mocno zakatarzonym Pawłem w domu. Trzeba go podkurować i postawić na nogi na przyszły tydzień. Jedziemy do Warszawy na maraton. Ale nie tylko. Chcielibyśmy troszkę pozwiedzać stolicę.

1 komentarz:

  1. ALE ON SŁODKI - ten Nelsonek
    Kuruj Pawła, sama odpocznij, aby nabrać sił na stolicę.

    OdpowiedzUsuń