sobota, 20 sierpnia 2011

TUSAL - słoiczek gotowy

a w zasadzie to dwa słoiczki
właściwy filcowo/guziczkowo/tasiemkowo/zatrzaskowy
Następne zdjęcie, zgodne z terminarzem, będzie z boku. A dzisiaj chciałam pokazać wieczko. Bobinka z muliną, to filc + resztki tasiemki.
Jednak dobrze jest zostawiać resztki, bo w którymś momencie się przydadzą.

Ostatnio zostało mi troszkę banderolek z mulin i dla nich zrobiłam drugi słoiczek. Jest malutki, bo myślę, że dużo ich nie będzie. A mam już pomysł na ich wykorzystanie.
Emade76: na szafki w kuchni Kleks dostaje się w bardzo prosty sposób, jak po drabinie: skok na szafkę stojącą, skok na lodówkę i skok na szafki wiszące. W pokoju jest już troszkę trudniej.
Zrobiłam zdjęcie, żeby pokazać jakie skoki wykonuje. Wskakuje na oparcie tapczanu, a stąd robi duży sus na szafę. Różnica wysokości między meblami to ok. 1,30m, a stoją w odległości ok 60-70 cm. od siebie. Niestety on to robi tak szybko, że chyba nigdy nie uda mi się zrobić mu zdjęcia w locie.

6 komentarzy:

  1. Śliczne słoiczki! Świetny pomysł z filcowo-wstążeczkową bobinką!:) A kotucha masz rewelacyjnego!:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekstra słoiczek. To niezłego akrobatę w domu masz.

    OdpowiedzUsuń
  3. już Ci Aguś kiedyś pisałam, że kotek to chyba z cyrku zabrany ha ha.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne sloiczki przygotowalas :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super z tą bobinka wymyśliłaś,bardzo podoba mi się ustrojenie twojego słoiczka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja zawsze mam problemy z przydasiami i zawsze wkońcu wyrzucam resztki a potem tego żałuję :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń