środa, 6 lipca 2011

Projekt Nelsonki 2011: październik

Bardzo sympatyczny obrazek. Wyszywałam stosunkowo długo, ponieważ miałam niezamierzoną przerwę. Już skończony. Prezentuje się tak:Jeszcze wpis do zeszyciku i wyślę kalendarz kingi w dalszą drogę.

A tymczasem, niepostrzeżenie na moją kanwę wskoczyło COŚ. To COŚ to na razie czerwona plama.
Postaram się pokazywać postępy nad tym obrazkiem. powinien się szybko zmieniać.

3 komentarze:

  1. A czemu te dynie takie rozradowane?
    Kochana Agnieszko kolejny Twój hafcik na podusi. dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dynki mają najwyraźniej ubaw z Nelsona :)
    Bardzo intrygująca ta czerwona plama, pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Się zaplątał bidulek :)
    A czerwona plama wygląda jak wstążka od prezentu :)

    OdpowiedzUsuń