poniedziałek, 6 czerwca 2011

Nelsonki - wrzesień

Wrzesień gotowy. Co oznacza, że skończyłam kalendarz Madzi i mogę wysyłać go do Beatki. Obrazek wyszywało mi się zdecydowanie lepiej niż marzec, nawet listki.
Czekam na kolejny kalendarz, a w przerwie wyszywam swój kalendarz.
U mnie opóźnienie, na półeczce jeszcze maj, a czerwiec na tamborku.
Za to za oknem czerwiec w całej krasie: zielono, kolorowo, słonecznie.
Przy takiej pogodzie wykorzystujemy wszystkie wolne chwile i wychodzimy w plener.

2 komentarze: