sobota, 28 maja 2011

Nelsonki - marzec

Marzec mnie wykończył. Backstitche robiłam dłużej niż cały obrazek, a najdłużej kwiatki. Ale warto było się pomęczyć.
Teraz zabrałam się za wrzesień. Zobaczymy jak mi pójdzie z listkami.
Ale i tak, mimo marcowego przesilenia, lubię wyszywać konturki.

Na dzisiaj planujemy kino - w ramach Dnia Dziecka. Pomoczymy się w oceanie. idziemy na "Delfina Pluma". Oprócz tego w naszym kinie na dzieci będzie czekało spotkanie z piratami.
A ponieważ zapowiada się piękna pogoda, to może skusimy się jeszcze na lody.


wtorek, 24 maja 2011

Guziczkowo

Porządkujemy z Pawłem kolekcję guziczków. Zrobimy im album. Podzieliliśmy je tematycznie. Przyszykowaliśmy arkusze filcu. I zaczęło się przyszywanie.
To pierwsza zrobiona część kolekcji:
1. czapeczki i kapelusze:
2. buźki i in.
3. serduszka
4. dinozaury
5. nocne (księżyce i gwiazki), dynie i czarownica na miotle (mało widoczna na granatowym tle)
Przed nami jeszcze dużo roboty. Postaram się sukcesywnie pokazywać dalsze części kolekcji.

środa, 18 maja 2011

Musi być lepiej

Ja w zasadzie staram się nie narzekać, nie marudzić. Jak jest bardzo źle to zaciskam zęby. Gdzieś w głębi ducha wierzę, że będzie lepiej. Ale czasem trzeba gdzieś wylać swoje żale.
Dziewczyny dziękuję serdecznie za ciepłe słowa, za wsparcie.
Wszystkie komentarze przeczytałam dopiero dzisiaj, po powrocie z pracy i od razu zrobiło mi się lepiej. W przypadku wczorajszego posta włączyłam moderację komentarzy i postanowiłam ich nie publikować. Mam nadzieję, że się nie pogniewacie. Jeszcze raz dziękuję za wszystkie słowa.

Ela, propozycja kusząca. Chciałam napisać do Ciebie meila, ale coś nie mogę wejść przez Twojego bloga. Odezwij się do mnie proszę na : koraliki_agi@wp.pl


Na koniec jeszcze zdjęcie naszego akrobaty, przeskakującego z drzwi na szafę. Na zdjęciu tego dobrze nie widać, ale drzwi były otwarte i ruszały się. A Kleks dał radę.

wtorek, 17 maja 2011

Kiedy będzie lepiej ???

Nic mi się nie chce. Zmiany w pracy.
Pracuję w tym samym miejscu już ponad 10 lat i jeszcze nigdy tak bardzo nie chciałam zmienić swojego miejsca pracy, jak teraz. Ale nie jest to takie proste. Chciałabym, dalej pracować w swoim zawodzie, a niestety u nas sporadycznie pokazują się takie oferty pracy. Są chwile lepsze i gorsze, ale mam wrażenie, że tych drugich jest zdecydowanie więcej. Staram się nie przenosić swojego nastroju do domu. Ale jest ciężko. Chciałabym gdzieś wyjechać do jakiejś głuszy, mieć czas dla siebie i bliskich, z dala od wszystkiego.

Wygadałam się. Może będzie mi lżej ?

niedziela, 15 maja 2011

Maczki

Drugi obrazek gotowy. Teraz na warsztat wskakuje Nelsonek.

poniedziałek, 9 maja 2011

Jest już maj

I to już od jakiegoś czasu. Na mój kalendarz wskoczył wykończony dopiero dzisiaj. Lepiej późno, niż wcale ;-) W dalszym ciągu wykorzystuję przerwę w Nelsonkach.

Dziękuję serdecznie za przemiłe komentarze dotyczące poprzedniego obrazka - pola lawendy. Bardzo motywują. Rozpoczęłam już maczki. na razie jest niewiele. Obrazek niby mały, ale wyszywa się go dość długo. Tym bardziej, że w tygodniu nie mam zbyt dużo czasu na xxx.

niedziela, 8 maja 2011

Pole lawendy

Chciałabym zobaczyć i poczuć takie pole "na żywo".
Na razie musi mi wystarczyć miniaturka. Wyszywana muliną Anchor na lnie.

Madziu serdecznie Ci dziękuję za wzorek.
Za dwa pozostałe (maczki i słoneczniki) też się zabiorę, bo wzorki są śliczne.

poniedziałek, 2 maja 2011

Projekt Nelsonki 2011: sierpień

Drugi miesiąc, czyli sierpień, wyszywany na kanwie mojej imienniczki Agi skończony.
Teraz czekam na następny kalendarz i zaczynam wyszywać dwa kolejne miesiące: marzec i wrzesień.
W przerwie między kalendarzami muszę zrobić swój kalendarz - maj i chciałabym zabrać się za kolejnego UFO-ka. jeszcze nie wiem, który będzie następny.
Zaczyna się maj, a zostało mi ich jeszcze 5, czyli połowa. Na początku roku miałam ich 10.
Tylko, że same duże lub średnie. Ale i tak jestem bardzo zadowolona.