piątek, 18 marca 2011

zaległości

Zorientowałam się oglądając zdjęcia, że nie pokazałam jeszcze prezentu, który przygotowałam w ramach Wymianki Bardzo Kobiecej dla Tukary. Ponieważ napisała, że lubi lawendę i jarzębinę przygotowałam lawendową poduszeczkę, jarzębinową zakładkę do książki i hafcik z ptaszkiem siedzącym na gałązce jarzębiny. Do tego karteczka z wiosennymi kwiatkami, karteczka ze Szczecina, coś słodkiego i coś przydatnego.Lubię szykować niespodzianki, szczególnie na określony temat.

A co u mnie? Dalej się wygrzewam w łóżku. Skończyłam wyszywać Kwiecień. Nie mogę pokazać. Muszę do niego dokupić zatrzaski i dopiero go wykończę. Pokażę pierwszego kwietnia. Wróciłam do ozdoby Wielkanocnej. Całkiem miło się wyszywa.
Poza tym czekam na zamówioną kanwę. Umówiłam się z koleżankami z nh na wyszywanie kalendarza z Nelsonkiem. Do tej pory tylko podglądałam zabawy tego typu. Tym razem się skusiłam. Wzorki są cudne.
A oprócz tego mam mnóstwo innych planów hafcikowych.
Ostatnio u mnie królują hafciki. Chyba powinnam zmienić nazwę bloga.

2 komentarze:

  1. A ja u Tukary widziałam Twój prezent. Jestem zachwycona! Prefekcja w każdym calu. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, ja swoją nazwę bloga już kiedyś zmieniłam, też z podobnego powodu ;)

    OdpowiedzUsuń