środa, 23 marca 2011

Przerwa

w wyszywaniu ozdoby wielkanocnej . Na chwilę obecną prezentuje się tak :

Został jeszcze jeden tulipanek, jedna pisanka i zielony owal. Chyba zdążę do Wielkanocy?

Dlaczego przerwa ? Po pierwsze zabrakło mi zielonej mulinki. A po drugie zaczęłam kalendarz z Nelsonkiem. Kanwa przyszykowana. Pierwszy wyszywam styczeń. Jeszcze lipiec i kanwa będzie mogła pojechać w dalszą drogę. A niebawem dotrze do mnie kanwa od Agi i będę wyszywać kolejne dwa obrazki.

7 komentarzy:

  1. a kurczaczki takie optymistyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mięciutkie cieplutkie kuleczki:) Na pewno do Wielkanocy się wyrobisz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczne! Oj nie mogę się doczekać całości :)
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. te kurczaczki jak żywe. Są cudownie pięknie.. szczerze

    OdpowiedzUsuń
  5. Wierze ,ze zdazysz :)
    Dzieki Tobie przypomnialo mi sie o mojej bardzo starej serwetce :)Trzeba ja wyszukac :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna ozdoba, myślę że zdążysz na czas:)) Super, że już zaczęłaś Nelsonka, ciekawa jestem jak będą się prezentować w całości, już się nie mogę doczekać:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Coraz piękniejszy ten obrazek ;-))

    OdpowiedzUsuń