środa, 5 stycznia 2011

Postanowienie (po)noworoczne

W tym roku postanowiłam, że nie będę miała żadnych noworocznych postanowień, bo i tak ich nie dotrzymuję. Ale "złamałam" się jak zobaczyłam wpisy Skaleczki i Kasiulka.

Postanowiłam wziąć się za siebie i za swoje niedokończone prace i co nieco wykończyć.
Jeszcze dziś wyciągnę je wszystkie z szuflad, sfotografuję i Wam pokażę. Za rok zobaczymy, co z tego wyszło.

Nie mogę obiecać, że nie zacznę nowych prac, jak tych nie skończę. Wiem, że takiej obietnicy nie byłabym w stanie dotrzymać. Tyle wzorów mnie kusi.

Aż wstyd się przyznać, że tyle mam tych UFO-ków. Jak Wam podoba się ten termin, jego wyjaśnienie znalazłam już jakiś czas temu na blogu Guzik z pętelką . UFO, to UnFinished Object, czyli robótka, która leży i psuje nam dobre samopoczucie. Zgadzam się, szczególnie z tym popsutym samopoczuciem.
Zazdroszczę wytrwałości i cierpliwości wszystkim Robótkowiczkom, które nie rozpoczynają nowej robótki, dopóki nie skończą starej. ja tak nie potrafię.

1 komentarz:

  1. Witaj Agusiu, oj bardzo mi się podoba ten termin UFOki hi hi;) Ja też mam podobnie jak Ty, dlatego doskonale Cię rozumiem, sporo zaczętych prac czeka (na pewno ponad 6), o nowych kuszących mnie wzorach nie wspomnę...;) i też postanowiłam powoli się za te prace zabrać i zrobić z nimi porządek;)))Trzymam kciuki, żeby Twoje i moje postanowienie się udało;) buziaki

    OdpowiedzUsuń