wtorek, 25 stycznia 2011

Cudeńko

Madziu, paczuszka rzeczywiście przyfrunęła do mnie. Jeszcze nigdy tak szybko nie dostałam przesyłki. A w środku - cudeńko, a w zasadzie cudeńka: bilecik, pachnące mydełko gwiazdka i ... śliczne pudełeczko
ukrywające kolejne cudeńko - błękitną, srebrzyście skrzącą się broszkę od Madziorka. Broszka będzie wspaniale pasować do mojego zimowego płaszczyka.
Dziewczyny, bardzo dziękuję. Było mi bardzo miło wziąć udział w spotkaniu broszkowym, niestety tylko zaocznie. Ciałem byłam w Szczecinie, ale duszą we Wrocławiu.

Pokażę jeszcze kuferek, kupiony z myślą o mulinkach na aktualne robótki. W środku czeka już przyszykowany zestaw do kolejnej pracy, przewidzianej na wymiankę u Moteczka.
Robótkowo w obecnej chwili nuuuuuuuuuuuda. Zawzięłam się i zamierzam wykończyć samochód. Już prawie. Idzie ciężko, bo nie dość, że płócienko cieniutkie, to jeszcze na tym małym kawałeczku mam 5 kolorów zmieniających się co chwilkę: 2 siwe (prawie identyczne), 2 zielone (też zbliżone odcienie) i ecru.
Mam nadzieję, że widać postęp, w porównaniu ze stanem z 6 stycznia.

wtorek, 18 stycznia 2011

Prezenty

Kilka dni temu Eltea spytała na swoim blogu, czy znajdzie się ktoś chętny do przygarnięcia tych cudnych woreczków. Na takie pytanie wiadomo co odpowiedzieć. Dzisiaj dostałam woreczki. Są wspaniałe, dziękuję Ci bardzo.
Pawełek też jest szczęśliwy. Jak zwykle Eltea pamiętała o nim, dostał nowe okazy guziczków do swojej kolekcji. On też dołącza się do podziękowań.
Jak piękne rzeczy robi Eltea miałam już okazję przekonać się wcześniej, woreczki (i nie tylko) dostałam kiedyś w prezencie.
Woreczki nie tylko zdobią, pełnia też funkcję użytkową. W tych wcześniejszych przechowuję zapasy mulinki: w jednym białej, a w drugim czarnej. Do nowych zapakowałam kolorowe sznureczki. I teraz w mojej szufladzie panuje wzorowy porządek :-)

Aniołki skończone

Moje "3 Aniołeczki" skończone i nawet oprawione.
Skończyłam też Aniołka na granatowej taśmie, przeznaczonego na kartkę świąteczną. Pokażę go pewnie dopiero za rok, po wykończeniu karteczki. Miałam z nim troszkę kłopotu. Najpierw nie mogłam znaleźć wzoru, jak już znalazłam, to była to wersja elektroniczna. Oczywiście bardzo przydatna. Tyle tylko, że ja pozwoliłam sobie pozmieniać kolorki muliny i musiałam szukać w swoich zbiorach, które to są. Na szczęście udało się i kolejny UFO-k skończony. Teraz zostały mi już duże i średnie. Z nimi tak łatwo nie będzie.

Dziękuję serdecznie za wsparcie w komentarzach, chyba tylko dzięki nim tyle prac już udało mi się skończyć.
Skaleczka, Piegucha: w tym roku planuję wyszywać co miesiąc obrazki, a wykorzystam je dopiero w następnym roku. Sposób ich "zagospodarowania" już mi chodzi po głowie.
Ozdoba wielkanocna jest z ubiegłorocznych Haftów Polskich z marca - HP 3/2010

niedziela, 16 stycznia 2011

Pierwszy z dwunastu

Czasu niestety nie miałam zbyt dużo, ale wczoraj i dzisiaj troszkę haftowałam i udało się skończyć pierwszy obrazek z 12-miesięcznej serii.
Styczeń:
Następny powstanie za miesiąc - w lutym.

czwartek, 13 stycznia 2011

Jedna skończona, dwie w toku

Dziękuję za Wasze wsparcie, dotyczące mojej "walki" z UFO-kami. Powolutku coś się z nimi dzieje.
Gwiazda Betlejemska skończona.
"Altanki nad jeziorkiem" jest już prawie połowa.
Zabrałam się jeszcze za "3 Aniołki". Widać różnicę ? Do wyszycia został jeszcze tylko jeden.
Jutro zamierzam rozpocząć nowy mały obrazek. Powinnam go szybko skończyć, chociaż niekoniecznie, praca może ciągnąć się cały rok.
Dlaczego ? O tym w następnym wpisie.

czwartek, 6 stycznia 2011

UFO-ki duże

Ostatnia porcja - 5 zaległości
1. Samochód - został jeszcze tylko kawałeczek, ale bardzo poplątany, co chwilkę zmiana koloru nitki
2. kalendarz adwentowy
3. ozdoba wielkanocna, na kanwie plastikowej
na razie mam 2 pisanki i kokardę
3. Brama
4. Ogród - obraz ogromny, wyszywam go na cieniutkim płócienku, nie wiem, czy zostanie kiedykolwiek skończony
Tak powinien wyglądać
No to biorę się do roboty.

środa, 5 stycznia 2011

UFO-ki małe i średnie

Wszystkich nieskończonych prac (liczonych z najnowszymi) mam 10. Sporo. Faktycznie, czas się nimi zająć.

Najpierw pokażę małe i średnie, jest ich 5:
Ostatnia w tym sezonie ozdoba świąteczna na plastikowej kanwie - powinnam ją niedługo skończyć
Drugi z kupionych przeze mnie w ubiegłym roku zestawów do haftu. Dużo się na nim dzieje, są krzyżyki, półkrzyżyki, kontury i supełki. wszystko na błękitnej kanwie.
Flamingi - został już tylko kawałek, ale przerażają mnie kontury - każdy wyszywany innym kolorem
3 Aniołki

Tak powinien wyglądać po wyszyciu
Kolejny Aniołek. Miał ozdobić karteczkę świąteczna. w tym roku mu się nie udało :-(

Postanowienie (po)noworoczne

W tym roku postanowiłam, że nie będę miała żadnych noworocznych postanowień, bo i tak ich nie dotrzymuję. Ale "złamałam" się jak zobaczyłam wpisy Skaleczki i Kasiulka.

Postanowiłam wziąć się za siebie i za swoje niedokończone prace i co nieco wykończyć.
Jeszcze dziś wyciągnę je wszystkie z szuflad, sfotografuję i Wam pokażę. Za rok zobaczymy, co z tego wyszło.

Nie mogę obiecać, że nie zacznę nowych prac, jak tych nie skończę. Wiem, że takiej obietnicy nie byłabym w stanie dotrzymać. Tyle wzorów mnie kusi.

Aż wstyd się przyznać, że tyle mam tych UFO-ków. Jak Wam podoba się ten termin, jego wyjaśnienie znalazłam już jakiś czas temu na blogu Guzik z pętelką . UFO, to UnFinished Object, czyli robótka, która leży i psuje nam dobre samopoczucie. Zgadzam się, szczególnie z tym popsutym samopoczuciem.
Zazdroszczę wytrwałości i cierpliwości wszystkim Robótkowiczkom, które nie rozpoczynają nowej robótki, dopóki nie skończą starej. ja tak nie potrafię.