piątek, 30 grudnia 2011

Robótkowe podsumowanie roku 2011

Rok 2011 to u mnie przede wszystkim krzyżyki. Powstało około 45 hafcików (nie licząc tych wykorzystywanych na kartki). Hafciki w większości małe, wyszywane na wymianki i w ramach RR.
Chciałabym w przyszłym roku zrobić coś większego.
Biżuterii było niewiele, na razie jakoś nie ciągnie mnie do niej.

Moje UFO-ki małe i średnie oraz duże, mają się nieźle.
Małe i średnie -stan na początku roku 5, na koniec  zostały 2:
- flamingi - nie ruszony w 2011
-altanka nad jeziorem (mój hafcik podróżny) - wyszyty mniej więcej w połowie
Duże - stan na początku roku 5, skończone 2, zostały 3:
- brama;
- ogród;
- kalendarz adwentowy.
Prawie nie ruszone w 2011.

Nie byłabym sobą, gdybym nie stworzyła nowych UFO-ków. Tak naprawdę, to nie są to takie typowe UFO-ki. Ale chciałam je sobie usystematyzować.
Zaliczyłam tutaj hafty które zaczęłam wyszywać w 2011 i do końca roku ich nie skończyłam:
- obrazek :Lili Solei - SAL świąteczny;
- drzewo jesienne - SAL Before Christmas;
- 2 duże obrazki, które jeszcze pozostaną tajemnicą.
oraz hafty, które były w planach, ale czas nie pozwolił - tych nawet nie zaczęłam:
- 3 kartki z mojego kalendarza - październik, listopad i grudzień
- Nelsonek lipcowy na mojej kanwie w ramach RR

Nie liczę Nelsonków: grudzień i czerwiec na kanwie Beatki, bo jestem w trakcie ich wyszywania.

Bilans to : 5 typowych UFO-ków i dodatkowo 8, wg mojej klasyfikacji.
Dużo, ale nie przeszkadza mi to. Już taka moja natura, jak jedna praca zaczyna mnie nudzić, to zabieram się za drugą i tak dalej. Jak uda się skończyć to jestem zadowolona, a jak zostaje na później, to też nie rozpaczam.A przecież tyle pięknych wzorów kusi.
Wywiązałam się natomiast ze wszystkich zobowiązań terminowych: wymianki, RR, SAL świąteczny (zamiast obrazka Lili Solei zrobiłam bombeczkę - hafcik jest gotowy, czeka na wykończenie).

Podziwiam za silną wolę, wszystkich, którzy nie zaczynają kolejnej robótki, zanim nie skończą pierwszej.
Ja jednak tak nie potrafię, i taki mój urok :-)
Dobrze, że każdy jest inny.

Plany na 2012 mam szalone, pokażę je w osobnym wpisie.

A prywatnie nie mogę narzekać na rok 2011, ogólnie to nie był zły rok.
Miałam swoje "gorsze chwile", związane z pracą.
Od tamtego czasu wiele się zmieniło, niestety na gorsze i nie zanosi się, że w przyszłym roku będzie lepiej.
A może się mylę ?

Dziękuję Wam bardzo za wsparcie: prywatne i robótkowe. Daje mi siłę i motywuje do dalszych działań.

Ufff, ale dużo naskrobałam i nie dałam żadnego zdjęcia.

środa, 28 grudnia 2011

Leniuchuję :-)

Dziękuję bardzo za przepiękne kartki i za wszystkie życzenia świąteczne.

A u mnie całkowite szaleństwo  - 5 dni urlopu. Tak mi dobrze, ale już w piątek koniec laby, wracam do pracy.
Jak dobrze byłoby mieć tyle wolnego, co dzieci w szkole - ferie, wakacje. Marzenia, a tymczasem jeszcze dziś i jutro lenistwo.
Ale nie takie całkowite, coś tam robimy, np. dziś byliśmy na basenie, a jutro wybieramy się na lodowisko. W końcu przecież mamy zimę (kalendarzową).
Układamy z Pawełkiem puzzle, które dostaliśmy w prezencie.
Robótkowo - męczę Nelsonka na kanwie Beatki. Żeby pozostać w klimacie Świąt jako pierwszy wyszywam obrazek grudniowy.

A taki piękny zestaw z konikami, na podmalowanej kanwie, znalazł się pod choinką dla mnie :-)

Domownik najbardziej zmęczony przygotowaniami i Świętami zasypiał wszędzie, np. na szafce w przedpokoju. Napracował się bardzo, bo przecież wszystko trzeba własnym noskiem sprawdzić, wszystko bardzo ciekawe. A polowania na pierniczki wiszące na choince też są męczące.


niedziela, 25 grudnia 2011

TUSAL 2011


Ostatnia odsłona TUSAL-owych słoiczków w roku 2011.
Słoiczek z niteczkami pełny. Słoiczek z banderolkami też pełny.
Teraz czas na ozdabianie słoiczków na TUSAL 2012.

piątek, 23 grudnia 2011

Wesołych Świąt







Jest cicho. Choinka płonie.
Na szczycie cherubin fruwa.
Na oknach pelargonie,
blask świeczek złotem zasnuwa,
a z kąta, z ust brata płynie
kolęda na okarynie:
Lulajże, Jezuniu...

Konstanty Ildefons Gałczyński




Życzę wszystkim radosnych, zdrowych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.
Znalezienia chwili na wyciszenie i uspokojenie.


                                       Agnieszka


poniedziałek, 19 grudnia 2011

Rozświetlony Szczecin

Dzisiaj wracając do domu zrobiliśmy sobie wieczorną wycieczkę po Szczecinie. Chcieliśmy zobaczyć jak pięknie jest ozdobione.
Zapraszam Was na wirtualną wycieczkę lub na prawdziwą wyprawę.
A chętnych oczywiście do udziału w głosowaniu na stronie http://swiecsie.pl/.
Na razie prowadzimy :-)
Mnie urzekły świecące kule przy placu Kościuszki i oczywiście świecące anioły (podobają mi się niezmiennie od lat).

niedziela, 18 grudnia 2011

SAL Świąteczny - początek po raz drugi i ... po raz trzeci

Niestety nie spodobał mi się mój haft zimowy na siwej kanwie. Nawet po dodaniu koloru. 
Postanowiłam zmienić materiał.
Zamówiłam len i zaczęłam haftować obrazek po raz drugi (zdjęcie nr 2).
Niestety zbyt późno wpadłam na ten pomysł. 
Żeby jednak mieć sal-ową pracę gotową na czas. Rozpoczęłam kolejną robótkę - bombkę. 
I już prawie ją skończyłam.
Granatowa bombka wyhaftowana jest na taśmie lnianej mulina Anchor. 
Dostanie jeszcze złote ozdoby.




poniedziałek, 12 grudnia 2011

Myszka nr 1

Sobota upłynęła pod znakiem myszki. Po prostu musiałam zobaczyć, jak je się wyszywa.
I wyszywa się fantastycznie. Pierwsza gotowa. Niedługo dołączy do niej druga - biała, potem napis i będę mogła słać dalej. Czasu jest jeszcze dużo -do końca stycznia.
Oprócz myszki i sprzątania wekend upłynął jeszcze pod znakiem karteczek.




piątek, 9 grudnia 2011

Kawka nr 2 gotowa

Wyszywało się ją wspaniale, tak samo jak pierwszą kawkę.
Przed wyszyciem konturów prezentowała się następująco:a tutaj już z konturkami
i jeszcze obie kawki razem
zeszycik też uzupełniony
W poniedziałek wysyłam paczuszkę do Beatki :-)

wtorek, 6 grudnia 2011

Choinka pod choinkę

Przyszedł czas posumować wymiankę "Choinka pod choinkę".
Cyber Juleczko bardzo dziękuję za wspaniałą zabawę i super organizację.
Jeden wzorek, a każda praca inna, inaczej zinterpretowana. Wszystkie wspaniałe.

Ja dostałam choineczkę pięknie oprawioną.
Zachodziłam w głowę kim jest mój Mikołajek, bo nie dał żadnego znaku. Na szczęście Dobra Wróżka naszej wymianki szepnęła mi, że jest nim Krzycha.
bardzo Ci dziękuję, za cudowną i bardzo smaczną niespodziankę
Prezent trafiony idealnie, bo to moja pierwsza ozdoba świąteczna w formie obrazka :-)
a smaczny dlatego, że był wypełniony słodkościami. Czekolada do picia rewelacyjna, niestety nie doczekała do dnia dzisiejszego.
Mój prezencik poleciał do Justynki
Wiem, że dotarł na czas i cieszę się, że się spodobał.
Wymyśliłam sobie sówkę jako makatkę, dlatego zawiesiłam ją na patyczku. Dużo ozdób nie dałam, tylko parę bombek i dzwoneczki.
Justynko, ciekawe, czy Twój listonosz zastanawiał się, dlaczego paczuszka dzwoni ;-)
do paczuszki wrzuciłam jeszcze kilka drobiazgów.

sobota, 3 grudnia 2011

Nelsonki przedostatnie

Przyleciały chwilkę po ostatnich, czyli moich. Tym razem dostałam kanwę od Madzi. Razem z kanwą przyleciał zeszycik i prezenty dla mnie. Madziu wielkie dzięki.W moim koszyczku z bieżącymi robótkami zrobił się tłok. Musiałam ustalić kolejność, bo wszystkie naraz najchętniej wskoczyłyby na pierwsze miejsce.

Skusiłam się znowu na RR, tym razem malutki - 4 obrazki zwierzaczków, organizowany przez Hafty Tiny

Kolejnym obrazkiem, tym razem wyszywanych jako SAL, kusi Maurycjusz.
Niestety raczej nie dam rady, ale może ktoś się skusi. Mam czas na podjęcie decyzji do 20.12.

A pozostając w temacie kotów - nasz Kleks ze swoim kumplem ;-)



wtorek, 29 listopada 2011

SAL Before Christmas cz. IV i troszkę różności

Nazbierało mi się zaległości. na kilka wpisów :-)

drzewko ciągle rośnie - podoba mi się bardzo. Widać różnicę, bo musiałam już przesunąć dalej tamborek.
Nudna będę i powtórzę, że bardzo lubię takie jesienne kolorki.
Dwie karteczki świąteczne zrobione. na sobotę planuję dalszą produkcję
Filcowe, koralikowe i koralikowo-filcowe zawieszki robiliśmy z Pawełkiem na konkurs do szkoły
zapakowana paczuszka z TUSAL-ową szkatułką poleciała już do Cyber Julki
Wysłałam też paczuszkę wymiankową i strasznie się cieszę, bo wiem, że już jest u adresatki :-)

sobota, 26 listopada 2011

Czosnek i papryczka

Zawieszki na buteleczki z oliwą, na plastikowej kanwie.

piątek, 25 listopada 2011

Niespodzianka

i to całkowicie nieoczekiwana

Wróciła już do mnie kanwa z Nelsonkami, które wyszywałam wspólnie z dziewczynami z Naszych Haftów.
Bardo wam serdecznie dziękuję za wspólne wyszywanie, za wspaniałe pamiątki: haft i wpisy do zeszytu. Miło się troszkę bliżej poznać.

Tak prezentuje się w całości, razem z zeszycikiem.
Ma jeszcze lukę - miejsce na lipiec. Powinnam go wyszyć na początku, ale nie dałam rady, zostawiłam go na koniec.
Oczywiście, oprócz lipca, została mi jeszcze kanwa Beatki, czyli czerwiec i grudzień.
Na razie czekam kiedy do mnie doleci.

razem z haftem dostałam też wspaniałe prezenty. Przepiękne papierowe prace.
Podziwiam tym bardziej, że sama mam do nich dwie lewe ręce.
I śliczny igielniczek, w sam raz na okres świąteczny.

Dziękuję bardzo.

TUSAL

Słoiczki zapełniają się. po ilości nitek widzę, że dużo ostatnio wyszywambanderolki też w większej ilości
A ponieważ dzisiaj Dzień Misia, do moich słoiczków dołączył malutki Misiaczek :-)

środa, 23 listopada 2011

TUSAL i nie tylko

oczywiście to jeszcze nie czas pokazywać słoiczki, ale pokażę co przygotowałam w ramach hafciarskiego prezentu
szkatułka z hafcikiem na wieczku
a w środku ... niespodzianka
jutro spakuję i wyślę paczuszkę i drugą z wymianką pod choinkę


Wczoraj Paweł przyniósł informację ze szkoły o konkursie plastycznym. Trzeba było na czwartek przygotować aniołka.
Mieliśmy 2 dni, a w zasadzie 2 wieczory.

Nie było możliwości zakupów robótkowych, dlatego wykorzystaliśmy zapasy domowe

z bombki powstała głowa, z dzwoneczka sukienka, trochę waty, włóczki, drucik
i aniołek gotowy :-)
Mój wkład w konstruowanie aniołka to smarowanie klejem, konstrukcja aureolki i skrzydeł

poniedziałek, 21 listopada 2011

SAL Before Christmas cz. III

Kolejna odsłona drzewka. Powolutku, ale rośnie.I jeszcze jedna choineczka.

niedziela, 20 listopada 2011

Całkowite szaleństwo

Tak w dużym skrócie mogę określić moje plany na 2012r.
Zapisałam się na 2 RR-y - ciasteczkowy i herbaciany organizowane przez Little Princess. Zaczynamy od 1 stycznia 2012r. i mamy po 2 miesiące na wyszycie obrazka.
Do końca roku muszę się jeszcze zaopatrzyć w aidę rustico, na której powstaną moje obrazki.

Kolejny projekt to wspólne wyszywanie, ale na zasadzie SAL-a obrazków, które zaproponowała Tami.
Ja skusiłam się na babeczki, które podziwiałam u wielu z Was i na wzorki morskie.
Mam nadzieję, że takie wspólne wyszywanie zmobilizuje mnie do wyszycia czegoś większego, bo ostatnio mam same maluszki na koncie.

Chciałabym też wyszyć kilka obrazków, z których Ela zrobi cudeńka dla dzieci. Wybrałam już kilka wzorków.

Mówiłam, że szaleństwo.
A tymczasem moje UFO-ki mają się dobrze, ale ja je kiedyś wykończę ;-)

sobota, 19 listopada 2011

Dawno, dawno temu

powstał ten obrusik. Na samym początku moich zmagań z krzyżykami.
Szczerze mówiąc zapomniałam o nim.
Przypomniała mi o nim Mama.

Zrobiony od początku do końca przeze mnie. Włącznie z obszyciem i wyciąganiem nitek.



Powstała jeszcze jedna choineczka na karteczki

Dziękujemy Wam serdecznie za komentarze - ja i Kleks. Oj puszy mi się kocisko z dumy po tych wszystkich pochwałach.
emade76: nie, Kleksik nie lubi się kąpać. Wodę omija z daleka. A ponieważ łazienkę mamy malutką, to w innym miejscu niż wanna nie mógłby robić wygibusów :-)

wtorek, 15 listopada 2011

Kolejne maleństwa

Powstały kolejne maleństwa na karteczki świąteczne
Oprócz nich staram się po kilka krzyżyków dokładać do obrazków SAL-owych

A w taki sposób Kleks utrudniał mi dzisiaj rano poranny makijaż. Ja nie potrafię patrzeć w lustro, kiedy kot wykonuje swoje wariacje-akrobacje (dzisiaj w wannie) :-)
Udało mi się nie spóźnić do pracy, chociaż Kleks bardzo się starał.

poniedziałek, 14 listopada 2011

Nie lubię poniedziałków i wymianka breloczkowa

Dlaczego ich nie lubię ? Bo od rana do wieczora nie ma mnie w domu i nie mam ani minutki na krzyżyki.
Wyjazd do pracy - 6.15 - ciemno
Powrót do domu - ok. 20.00 - ciemno
I tak co tydzień.

A do tego dzisiaj u nas straszliwie zimno. Od jutra zakładam na głowę czapeczkę.

Ale mimo tego dzień uważam za udany. W skrzynce czekała na mnie przesyłka - wymianka breloczkowa - od Ewy
Serdecznie dziękuję za przepiękny prezent
Breloczek dwustronny, z guziczkowymi serduszkami. Super pomysł.

A do tego słodkości i mulinki, w moich ukochanych brązach.
serdecznie dziękuję za poprawę humoru po ciężkim dniu.

SAL Before Christmas cz. II

Powolutku, listek po listku drzewko rośnie
Nie mogę się doczekać całości.