środa, 29 grudnia 2010

Mikołajek

W moich haftach jeszcze nastrój Świąteczno-Mikołajkowy. Kolejny składany haft na kanwie plastikowej.
Tak prezentował się w częściach, przed złożeniem. Powyginałam jeszcze nóżki-sprężynki i zawieszkę.
Zaczęłam już kolejny hafcik. Jeszcze jeden w tym klimacie. Ale to już chyba ostatni.

wtorek, 28 grudnia 2010

Kuliście

Dziękuję serdecznie za wszystkie życzenia i serdeczności, które od Was dostałam.
Cieplutko mi dzięki temu.

A teraz przedświąteczne zaległości-kulistości.
Duże filcowe kule + satynowane srebro + ceramiczne matowe srebrzyste dyski
Naszyjnik numer, to dla odmiany w fioletowej tonacji. Filcowe kule + ceramika.
I znowu na srebrno. Tak jak lubię w wersji minimalistycznej. Ceramiczne srebrzyste matowe kule na rzemyczku.

piątek, 24 grudnia 2010

Wesołych Świąt

Życzę Wszystkim
zdrowych, spokojnych Świąt,
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze.

środa, 22 grudnia 2010

Kolejne ozdoby

Bałwanek skończony zgodnie z planem w niedzielę. Niestety zmobilizowałam się dopiero teraz, żeby go sfotografować i napisać post. Tylko proszę cichutko oglądać, bo kotek na ręku Bałwanka śpi. ;-)Kolejna ozdóbka wskoczyła na plastikową kanwę. Znowu będzie z dodatkami. Z maluchów został mi jeszcze jeden bucik do zrobienia i prawie cały obrazek właściwy.
A teraz inna ozdóbka. Wymyśliłam taki wianuszek. Styropianowe koło owinięte jest bordową tkaniną w złote gwiazdki + moja ubiegłoroczna bombka cekinowa + złota taśma do zawieszenia. Coś w tym roku wzięło mnie na złoto.
I ostatnia informacja, ale bardzo ważna. Doszła moja paczuszka do Duditki

niedziela, 19 grudnia 2010

Paczuszka od Nati

Takie wspaniałości dostałam od Nati. Jak otworzyłam kopertę, to zanim zobaczyłam co jest w środku, poczułam wspaniały korzenny zapach. Tak pachniały pierniczki, o przeróżnych kształtach, ozdobione lukrem, z dziurką do powieszenia na choinkę.
Oprócz pierniczków dostałam też śliczną zawieszkę gwiazdkę, tasiemki, koraliki, ozdóbki i coś do pokrzepienia ciała i duszy (bo przecież gorąca czekolada o smaku marcepanowym przede wszystkim poprawia samopoczucie). Do tego wszystkiego karteczka z życzeniami i list.
Wszystko piękne, starannie wykonane. Nati, bardzo, bardzo dziękuję

piątek, 17 grudnia 2010

Pierniczki

Najpierw najważniejsza dzisiejsza nowina.
Dostałam prezent w ramach świątecznej wymianki u Lucynki.
Nati bardzo dziękuję za cudny prezent.
Jutro zrobię zdjęcie i pokażę, co pięknego dostałam.
Dzisiaj zadradzę tylko, że Nati idealnie trafiła w tytuł dzisiejszego posta.
To już ostatnia tegoroczna wymianka. Niestety ja jeszcze nie mam informacji, czy mój prezent dotarł do adresatki.

A ja na razie tylko takie pierniczki przyszykowałam. Nie nadają się do jedzenia, chociaż pachną cudownie. Pierniczki z brązowego filcu (duże serducho jeszcze nie zszyte), zszyte złotą nitką, ze złotą zawieszką. W środku wata posypana przyprawą do pierników, co daje wspaniały zapach.Szykuję je do pewnego pomysłu na świąteczną dekorację. Mam nadzieję, że uda mi się ją zrobić w czasie wekendu.
A to kolejna robótka na wekend. Na razie plastikowa kanwa wypełniona tak mniej więcej na 75%. Chciałabym go skończyć, bo mam jeszcze kilka planów na wykorzystanie plastikowej kanwy.
A na koniec kolejne zdjęcie śpiącego Kleksa. Jak nie śpi to nie sposób zrobić mu zdjęcie.

czwartek, 16 grudnia 2010

Kolczykowo

Dzisiaj szybki wpis ze srebrnymi kolczykami
1. zawinięte kule lapisu z pirytem
2. listek z cytrynem - urzekły mnie te listki. na razie tylko jeden, drugi za chwilkę dokończę
3. dwie pary - te same kamienie onyks i kwarc, ale dwie różne formy:

Jutro postaram się pokazać co się dzieje na plastikowej kanwie i moją wersję "pierniczków".

niedziela, 12 grudnia 2010

Hafcikowo

Ubiegły tydzień minął szybciutko. Zostały już tylko 2 tygodnie do Świąt.

W piątek miałam "przyjemność" odwiedzić Warszawę. Byłam na szkoleniu, przyjechałam rano, a po południu wracałam do Szczecina. Najwięcej wspomnień zostawił mi Dworzec Centralny, niestety nie najlepszych. Dworzec jest remontowany i w piątek działy się tam dantejskie sceny. Na szczęście udało mi się dostać na peron, a musiałam się przepychać prawie 15 minut. Pociąg pojawił się o czasie i wjechał na planowany peron. A wiem, że pociągi są opóźnione, a perony są zmieniane w ostatniej chwili. Zapowiedzi o tym są bardzo słabo słyszalne.
Warszawski dworzec to koszmar. Miejmy nadzieję, że po remoncie coś się zmieni.
Na szczęście ten wyjazd już za mną.

Udało mi się skończyć Mikołajkowego Misia. W kawałeczkach prezentował się tak:
A po złożeniu i dodaniu sprężynek tak:
Na plastikową kanwę wskoczyła już następna ozdóbka świąteczna.
Wysłałam też paczuszkę w ramach wymianki u Lucynki. Teraz czekam, kiedy dotrze do właścicielki.

niedziela, 5 grudnia 2010

Troszkę tego i owego

Po pierwsze dziękuję bardzo za wszystkie miłe komentarze. Dodają mi skrzydeł.

"Co też dzieje się tam ciekawego ??? Zaraz pobiegnę sprawdzić" Kolejna fotka naszego ciekawskiego Kleksika.
Podniesiona na duchu komentarzami stworzyłam to i owo.
Naszyjnik z fasetowanych kul kwarcu
obróżka z witrażową zawieszką
Filcowy kwiat-broszka
Nie muszę się już martwić. Wiem, że przesyłka w ramach Wymianki Świątecznej dotarła. Dla Joasi http://jminspiracje.blogspot.com/ naszykowałam taki prezencik


sobota, 4 grudnia 2010

Przesyłka do Wrocławia i świeczuszki

Plany hafcikowe dla dzieci zrealizowane. Ostatni w "kolejce" był ten malutki Mikołajek:Wszystkie hafciki razem wysłane do Wrocławia. Do Eli, która robi cuda dla dzieciaczków - http://elau66wr.blox.pl/html, przekazuje je Madzia. Madzia niestety nie ma bloga, a szkoda. Robi bardzo ładne rzeczy. Madziu serdecznie dziękuję.
Spróbowałam czegoś nowego. Decoupage na świeczkach. Na razie to tylko próby, zrobiłam takie dwie świeczuszki. Jedną z nich Mikołaj wysłał do Madzi ;-)