niedziela, 1 sierpnia 2010

Żegnajcie Mazury

Mazury pożegnałam wczoraj. Urlop zleciał szybciutko, jutro raniutko trzeba iść do pracy. Odwiedziliśmy okolice Giżycka. To była moja pierwsza wyprawa na Mazury. Akumulatorki naładowane. Odpoczęłam, popluskałam się w wodzie, zobaczyłam piękne okolice. Było wspaniale.

Coś udało się nawet wyhaftować. Hafciki powstawały w czasie drogi i przy porannej kawce na tarasie naszego domku.

Zajączek powędruje do Eli do Wrocławia, dla dzieciaczków.
Kolejny monochromatyczny obrazek
Są jeszcze dwa hafciki, których nie mogę pokazać, pojadą na wakacyjną wymiankę.

2 komentarze:

  1. Zajączek świetny, na pewno uraduje jakiegoś malucha :) A Ela zrobi z niego jak z wszystkiego - cudo :)
    Bardzo mi się podobają te hafty rysowane jakby jedną kreską, kto je projektuje?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajączek jest śliczny. Obrazek również rewelacja.

    OdpowiedzUsuń