niedziela, 8 sierpnia 2010

Zapachniało jesienią - pogaduszki

Po pierwsze za oknem od wczoraj szaro, buro i ciągle pada.
Po drugie w moim domu pachnie ciastem ze śliwkami. Ciasto przygotowane wg przepisu Dorotki z blogu Moje Wypieki - http://mojewypieki.blox.pl/2009/10/Ciasto-sliwkowe-z-marcepanem.html
Z czystym sumieniem moge polecić jej przepisy, wypróbowałam już sporo i do tej pory wszystkie wychodziły wspaniale.
Tak prezentowalo sie po wyjęciu z piekarnika.
A tak tuż przed:
Wyglada jakby zabrakło mi płatków migdałowych, ale tak nie było. Jest to zabieg celowy, niestety nie wszyscy moi domownicy lubią migdały i orzechy, dlatego pół ciasta udekorowane, a pół nie.
Dobre ciasto, aromatyczna kawka sprzyjają pogaduszkom. Co u mnie ?
Dostałam prezent z wymianki. Moja niespodzianka uszykowana do wysyłki, jutro idę na pocztę.
Dom powoli dochodzi do stanu normalności. Zrobiliśmy mini remoncik, co wiązało się z maksi rozgardiaszem. Odświeżyliśmy pokoik dla naszego pierwszaka, czekamy jeszcze na biurko i krzesełko. Wyprawka do szkoły już prawie została skompletowana. Trzeba jeszcze dokupić kilka drobiazgów.
Z wyżej wymienionych powodów robótkowo niewiele się dzieje.
Powstała tylko zakładka, którą dałam w prezencie koleżance.
Na drugiej stronie jej inicjały.
Wbrew pogodzie za oknem zabrałam się za obrazek tropikalny. Na razie postępy niewielkie, nie ma czym sie chwalić.
Zmykam, czas upiec na niedzielę chlebek.

2 komentarze:

  1. ależ smakowicie wygląda to ciasto....zapach czuję aż u mnie w chałupce :)

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam śliwki,a u nas ciasto takie jak Twoje znika w mig.Jeszcze tego lata nie było mi dane zasmakować śliwek,a tym ciastem narobiłaś mi ogrrromnego smaka.Ładny hafcik na zakładce;)

    OdpowiedzUsuń