poniedziałek, 7 czerwca 2010

Wspomnienia po długim wekendzie cz. 3

Od wczorajszego wieczoru długi wekend 2010 bedzie nam się kojarzył z pierwszym gipsem u Pawełka. Nieszczęśliwe poślizgnięcie w czasie gry w piłkę i ucierpiały łokcie i główka. Potem rtg i okazało się, że główka w porządku, ale rączkę trzeba unieruchomić na jakiś czas. Mam nadzieję, że do wakacji nie będzie śladu po gipsie.

2 komentarze:

  1. Tak to bywa z naszymi pociechami że się rozbijają i nam dostarczają wielu emocji. Ja też coś wiem o tym.... Najważniejsze że głowa w porządku, a niedługo po gipsie nie będzie śladu.

    OdpowiedzUsuń