środa, 3 lutego 2010

Słów kilka o książkach

Do napisania tego postu skłonił mnie komentarz Mrofki.
Książki to moja kolejna pasja.
W domu mam 2 biblioteczki: dziecięcą z bajkami i naszą, głównie z klasyką. Obecnie nie kupujemy książek prawie wcale. Wypożyczamy z biblioteki. Ta polecana przeze mnie książka jest wypożyczona z biblioteki.
Ciężko jest wykroić na czytanie chwilę, kiedy ma się małe dziecko i do tego jeszcze pracę na cały etat zawodową i w domu. Ale znalazłam czas na książki - czytam w autobusach i tramwajach. Dojazd do i z pracy zajmuje mi po ok. 30. W swojej torebce zawsze mam książkę i zagłębiam się w lekturze :-))) Oj, zdażyło mi się już parę razy przejechać właściwy przystanek (przy szcególnie wciągającej książce).
Cieszę się, bo miłość do książek udało mi się zaszczepić mojemu synkowi. Do biblioteki chodzimy razem. Sam wybiera sobie książeczki, a czytam mu na razie jeszcze ja.

4 komentarze:

  1. Agu-sia to dokładnie tak jak ja. Ponieważ samochód stoi zasypany a akumulator wydojony wykorzystuję czas na czytanie jadząc trajtkiem (w jedną stronę mam 45 do 50 min).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ktoś lubi czytać, zawsze znajdzie czas :). U nas podobnie - moje dzieci zaznajomione są z biblioteką od urodzenia niemal. Nie wyobrażam sobie życia bez książek i bez biblioteki.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ZAPRASZAM PO WYRÓŻNIENIE ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też uwielbiam czytać! I również zazwyczaj czytam w tramwajach / autobusach / pociągach, bo na co dzień, choć nie mam dziecka, brakuje mi czasu. Tzn. brakuje mi czasu na literaturę piękną, bo codziennie spędzam wieczory z akademickimi lekturami :) I także marzy mi się w przyszłości posiadanie biblioteczki dla dorosłych i dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń