środa, 17 lutego 2010

Pan Przytulak

Tak Pawełek nazwał misiaczka, którego zrobiłam mu na Walentynki. Jak większość z was nie obchodzę tego "święta" w specjalny sposób. Ale w tym roku usłyszałam pytanie od moego młodszego mężczyzny, czy mam już zrobiony prezent dla niego na Walentynki. I w ten sposób powstał Pan Przytulak (nazwa oczywiście została wymyślona przez Pawełka).



















Ja zostałam obdarowana przepiękną serduszkową zakładką do książek.




















A dom został przystrojony balonami. Był np. balon "mamowy" i balon "serduszkowy".

2 komentarze:

  1. Nooo, to wstyd byłoby nie mieć czegoś dla małego mężczyzny, który się tak postarał :)

    OdpowiedzUsuń