czwartek, 25 lutego 2010

Pracowity wieczór

Zajączek podejrzany u Wiki http://fascinata.blox.pl/2010/02/Jak-zrobic-zajaczka-z-kwadratu.html#ListaKomentarzy tak mnie zauroczył, że postanowiłam sama spróbować go zrobić. W oryginale kwadracik zrobiony jest z włóczki na drutach, ja wykorzystałam arkusik filcu. Niebieskie oczka, zielona kokardka i niestety brak ogonka. Ogonek miał być ze sfilcowanej kuleczki, niestety złamałam igiełkę i na razie ogonka brak :-(


















Odkurzyłam też swój warsztacik biżuteryjny i powstały takie twory:





































































































poniedziałek, 22 lutego 2010

Wymianki, wymianki

Wyrobiłam się z wymiankami na Dzień Kobiet - jedna paczka wysłana dzisiaj, druga jutro będzie zapakowana i wysłana jutro lub pojutrze. Mam nadzieję, że szybko dotrą do adresatek i że moje prezenty spodobają im się. Z przyczyn oczywistych nie mogę nic pokazać.

A tymczasem znowu zapisałam się na 2 wymianki, tym razem Wielkanocne:

1. Enthia - zapisy do 28 lutego, http://artystyczne-uniesienie.blogspot.com/:














2. Lucynka - zapisy do 28 lutego, http://ponitcedoklebka.blogspot.com/
To biorę się do kolejnych robótek :-)))

środa, 17 lutego 2010

Pan Przytulak

Tak Pawełek nazwał misiaczka, którego zrobiłam mu na Walentynki. Jak większość z was nie obchodzę tego "święta" w specjalny sposób. Ale w tym roku usłyszałam pytanie od moego młodszego mężczyzny, czy mam już zrobiony prezent dla niego na Walentynki. I w ten sposób powstał Pan Przytulak (nazwa oczywiście została wymyślona przez Pawełka).



















Ja zostałam obdarowana przepiękną serduszkową zakładką do książek.




















A dom został przystrojony balonami. Był np. balon "mamowy" i balon "serduszkowy".

poniedziałek, 8 lutego 2010

Co robić z hafcikami ???

Dziwne jest to moje krzyżykowanie. Na razie głównie wyszywam dla samej radości wyszywania. Parę prac rozdałam jako prezenty, ale reszta zostaje u mnie. Mam już całą (prawie) szufladę haftów i hafcików i nie wiem co z nimi zrobić. Oprawić chcę, ale tylko niektóre. Resztę chciałabym wykorzystać w jakiś bardziej użytkowy sposób. Mogłyby być "ozdobą" poduszek, woreczków, toreb, kosmetyczek itp. Cały problem jednak w tym, że ja na razie podchodzę do maszyny jak do "jeża". Postanowiłam, że trzeba coś z tym zrobić. Bo haftów powstaje coraz więcej. Jeżeli macie jakieś pomysły, to chętnie posłucham.

Wczoraj zmieniłam lekko swój blog. Wszystkie informacje o "słodkościach" umieszczam z boku, ze zdjęciem, linkiem i informacją u kogo i do kiedy. Podejrzałam to na Waszych blogach i postanowiłam to zrobić u siebie. Musiałąm troszkę "powalczyć" z ustawieniami i ....... zwycięstwo.

niedziela, 7 lutego 2010

Piątkowo-Guziczkowo

Dwie guziczkowe sprawy zbiegły mi się w czasie.

W piątek byłam w mojej ulubionej osiedlowej pasmanterii po zapasy ślicznej lnianej taśmy do wyszywania. Na zakupy wybrałam się razem z moim doradcą, który zauważył na wystawie ciekawe guziczki. Poprosił o 5 sztuk w różnych kształtach. Włożył je do pudełeczka i stwierdził, że chciałby je kolekcjonować. Wyszperałam mu jeszcze kilka sztuk z naszych domowych zapasów i w tej chwili jego kolekcja przedstawia się następująco:




Zobaczymy, na jak długo wystarczy mu zapału ;-) Jakby co, to guziczki nie zmarnują się.

Obok gazetka, z której już zaczęliśmy wycinać świąteczne motywy.

Drugi piątkowy guziczek dostałam od Mrofeczki. To wyróżnienie, które ma w logo właśnie guziczek. Dziękuję Ci bardzo, Twoje komentarze wiele dla mnie znaczą.

Na razie myślę komu je przekazać, chciałabym też komuś sprawić wiele radości.

Powolutku i do nas zbliża się wiosna:

Fioletowy hiacyncik powolutku zaczyna się wykluwać :-)))

Wczorajszy dzień spędziliśmy kinowo, byliśmy na "Planecie 51". To oczywiście bajka dla dzieci, teraz tylko na takie filmy chodzę do kina. Rewelacja dla mnie to postać, którą dubbingował Muniek Staszczyk. Według mnie świetnie dobrana postać do jego głosu.

środa, 3 lutego 2010

Słów kilka o książkach

Do napisania tego postu skłonił mnie komentarz Mrofki.
Książki to moja kolejna pasja.
W domu mam 2 biblioteczki: dziecięcą z bajkami i naszą, głównie z klasyką. Obecnie nie kupujemy książek prawie wcale. Wypożyczamy z biblioteki. Ta polecana przeze mnie książka jest wypożyczona z biblioteki.
Ciężko jest wykroić na czytanie chwilę, kiedy ma się małe dziecko i do tego jeszcze pracę na cały etat zawodową i w domu. Ale znalazłam czas na książki - czytam w autobusach i tramwajach. Dojazd do i z pracy zajmuje mi po ok. 30. W swojej torebce zawsze mam książkę i zagłębiam się w lekturze :-))) Oj, zdażyło mi się już parę razy przejechać właściwy przystanek (przy szcególnie wciągającej książce).
Cieszę się, bo miłość do książek udało mi się zaszczepić mojemu synkowi. Do biblioteki chodzimy razem. Sam wybiera sobie książeczki, a czytam mu na razie jeszcze ja.

wtorek, 2 lutego 2010

Coś się udało

Cały czas dłubię prezenty na prezenty w ramach wymianek, ale udało mi się wygospodarować troszkę czasu i zrobić coś dla siebie. Są to co prawda miniaturki. Wyszywa się je szybciutko, a efekt (jak dla mnie) zadowalający.

Niebawem nastąpi ciąg dalszy miniaturek.

Zrobiłam też pachnący woreczek z lawendą, o nietypowym kształcie (ale nie mogę go w tej chwili pokazać). Zdjęcie gotowe, musi poczekać.

Zima ciągle trzyma się mocno, znów sypie śnieg.

Na koniec chciałabym Wam polecić książkę, którą właśnie kończę czytać. "Uciekinierka" Alice Munro. Zgodnie z opisem jest to osiem opowiadań o kobietach, które doświadczają nieprzewidywalności życia. Książka bardzo gruba, ale czyta się ją bardzo szybko i daje do myślenia.