piątek, 15 stycznia 2010

Piątkowe niespodzianki :-)

Po ciężkim tygodniu pracy wreszcie nadszedł piątek. Przede mną dwa dni wytchnienia i spokoju. Dzisiejsze piątkowe popołudnie, oprócz wytchnienia, przyniosło mi jeszcze dwie miłe niespodzianki.



Dostałam przesyłkę w ramach wymianki Walentynkowej organizowanej przez Ulę.

Niespodzianka przyjechała do mnie z Gdańska od Iwonki (eltea). To już moja druga paczka od Iwonki. Przesyłka była wspaniale zapakowana, a w środku same cuda. Dzisiaj więcej nie powiem. Dokładną fotorelację zdam jutro. Nocne zdjęcia nie nadają się do publikacji. Zupełnie nie oddają piękna prezentu. Może jutro przy dziennym świetle wyjdą lepsze zdjęcia?



Iwonko bardzo serdecznie dziękuję Ci za prezent w imieniu moim i mojego synka, którego niesamowicie zaskoczyłaś. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia jego uradowanej na widok prezentów minki. :-)))

Jeżeli o mnie chodzi, to prezenty wymiankowe sprawiają mi niesamowitą radość. Mam wrażenie, że znów jestem dzieckiem, które dostaje niespodzianki. Na razie dostałam 3 prezenty wymiankowe. Moje 2 prezenty już trafiły do adresatów, trzeci Walentynkowy wyruszy w drogę w poniedziałek, a dwa kolejne dopiero powoli przygotowuje na wymianki w ramach Dnia Kobiet.





Drugą niespodziankę zamówiłam sobie na allegro. To bardzo dużo moteczków moich Anchorków. Trafiła się okazja zakupu ich praktycznie za pół ceny, a akurat tej muliny używam i jestem z niej bardzo zadowolona.

A tak wyglądają moje nowe mulinki, teraz muszę je posegregować, powkładać do woreczków i do moich pudełeczek na mulinę.

1 komentarz:

  1. Super a ile kolorów. Ciekawe co z nich wyhaftujesz?

    OdpowiedzUsuń