sobota, 12 grudnia 2009

Filc jest dobry na wszystko

Od jakiegoś czasu nie pokazywałam nic zrobionego przeze mnie. Ostatnio tylko objadałam się Waszymi "słodkościami.
Pierwsza filcowa robótka, to:














Broda dla skrzata (nie mylić z krasnoludkiem). Oprócz brody muszę zrobić całe przebranie skrzata. Mój synek występuje w jasełkach, w dodatku są to bajkowe jasełka. Broda jest z wełny do filcowania przyfilcowanej igiełką do wyciętego z arkusza białego filcu kształtu brody.

Kolejne są bombki. Bazą obu jest kula ze styropianu. Pierwsza bombka jest filcowana z cekinkami i koralikami, druga to miliony szpileczek z cekinami i koralikami.
Mam już pomysł jak je wykorzystać (ale o tym kiedy indziej).



















































Ostatnia praca nie jest moja. To Mikołajek mojego synka. Pomysł jego, wykonanie prawie w całości też jego. Całkiem nieźle go wymyślił, prawda ?


1 komentarz:

  1. Aga, bombka jest prześliczna! Super pomysł. A Mikołajek uroczy. Zdolne dziecko z Twojego synka :)

    pozdrawiam świątecznie

    OdpowiedzUsuń