wtorek, 29 grudnia 2009

Czy w Szczecinie jest Gubałówka ?

Okazuje się, że tak. Mamy taką swoją, małą, ale własną. Ja miejsce to odkryłam dopiero niedawno. Niestety to bardzo daleko od mojego miejsca zamieszkania. Dzisiaj, korzystając z wolnego dnia, pojechaliśmy na lodowisko. Miałam bardzo długą przerwę w jeżdżeniu na lodzie, ale na szczęście tego się nie zapomina. Mój synek był raz w ubiegłym roku, wtedy prawie cały czas wisiał na bandzie. W tym roku raz już byliśmy, teraz udało nam się wyrwać drugi raz. Idzie mu już coraz lepiej utrzymuje równowagę na lodzie (chociaż parę razy miał bliskie spotkanie z lodową taflą), już nie musi się kurczowo trzymać bandy, ale na razie jeszcze nie nauczył się sam odpychać. Także robię za lokomotywę i ciągnę mój mały wagonik po lodzie :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz